Parafia Ewangelicko-Augsburska w Olsztynie

Parafia Duszpasterze Aktualności Diecezja Mazurska Ciekawe adresy

 

Do przemyślenia:

KONTEKST I POSELSTWO ZWIĄZANE Z IMIENIEM PAN - JHWH
w I i II KSIĘDZE MOJŻESZOWEJ

Człowiek XXI wieku tworzy wokół siebie bezpieczną otoczkę własnych wartości, idei, poglądów, filozofii. Buduje swój własny mikrokosmos, w którym najważniejsze jest życie codzienne ujęte w ramy określonego światopoglądu. Bóg, o ile w ogóle myśl o nim jest dopuszczana, znajduje się dość daleko, odsunięty od granic stworzonej przez współczesnego człowieka rzeczywistości. Wprowadzenie Boga w ramy owego wytworzonego systemu oznaczałoby zaburzenie pokoju myśli. Zaistnienie takiego faktu zachwiałoby tak pieczołowicie kreowaną fikcją stabilnego świata, w którym jedynie człowiek określa granice życia fizycznego i duchowego.
Właściwie, proces tworzenia tego mikrokosmosu trwa na pewno od kilku, jeśli nie kilkunastu wieków. Jednakże "budowa" nabrała rozpędu od połowy XVIII wieku, gdy jednym z "inżynierów" został nurt wśród teologów, zwłaszcza protestanckich, nazywany krytyką biblijną. Owi "światli" uczeni, jak K. H. Graf, czy J. Wellhausen, chcąc sprostać oczekiwaniom współczesnego, coraz bardziej zeświecczonego świata, postanowili zbudować religię "nowego, oświeconego" człowieka na zupełnie nowym fundamencie. Zatem należało zburzyć już przestarzały, wchodzący w konflikt z nauką. Odnowiona religia, miała opierać się na wierze wywodzącej się z rozumowego postrzegania świata, a nie na ślepym zaufaniu Pismu. Biblię potraktowano jak martwy relikt przeszłości, i w prosektorium nauki zaczęto dokonywać jej stopniowej "sekcji zwłok". Zgniłym owocem takiego podejścia stało się zakwestionowanie objawienia Boga i Jego dzieła zawartego na kartach Pisma, do czego miedzy innymi przyczyniła się tak zwana teoria źródeł.
Owa teoria źródeł interesuje nas tu szczególnie w kontekście dwóch pierwszych ksiąg Biblii. Podkreśla się, że cały Pięcioksiąg jest rezultatem długiego procesu literackiego, a w jego opracowaniu wykorzystano różne, wcześniej istniejące źródła. Najstarszymi z nich są te dokumenty, które od występującego w nich imienia Boga określa się jako jahwistyczne i elohistyczne. Problem zrodziły miejsca, w których pojawiają się oba imiona ELOHIM JHWH. Tłumaczy się to przenikaniem się źródeł, bądź istnieniem dodatkowego niezależnego. Powyższa hipoteza nie wydaje się być szkodliwą. Jednak jest to tylko pozór.
Z własnego doświadczenia wiem, że takie rozbieranie Biblii na czynniki pierwsze prowadzi do zatracenia jej fundamentalnego dla człowieka przesłania, a tym samym do zapadania się jednostki w duchowej ciemności. Pociąga bowiem za sobą proces negowania Bożej ingerencji w dzieło powstawania Pisma, a wreszcie do zanegowania obecności, czy nawet istnienia Boga w ogóle.
Gdy oddzielnie przeanalizujemy fragmenty, w których pojawia się jedno, czy drugie, albo oba imiona, otrzymamy w większości wyrwane z kontekstu historycznego, kulturowego skrawki czegoś, co może w dalekiej przeszłości było, a może nie częścią jakiejś pewnej istniejącej lub nie całości. Jednym słowem będzie to często po prostu martwy tekst, obdarty ze swego znaczenia. Być może rzeczywiście kilka podań o jednym wydarzeniu, jak na przykład o potopie złożyło się w jeden przekaz. Dwoje ludzi może tak a nie inaczej postrzegać to samo zdarzenie, te a nie inne aspekty są dla nich istotniejsze od pozostałych. Stąd mamy na przykład dwie relacje, pozornie sprzeczne o stworzeniu. Nie może to być jednak powodem traktowania Biblii jako materiału do "rozbiórki". Należy spojrzeć, w naszym przypadku, na dwie pierwsze księgi jako nierozerwalną całość, aby dotrzeć, choć w niewielkim stopniu, do tajemnicy niezwykłego działania Boga w historii, Jego objawiania się, i wreszcie Jego istoty ukrytej w Bożym Imieniu.
Imię PAN - JHWH ma pochodzić od rdzenia HWH, który byłby archaiczną formą rdzenia HJH, czasownika "być". Stąd można by słowa "Jestem, który jestem", uznać za wytłumaczenie znaczenia tego imienia. Jeśli uświadomimy sobie, że zgodnie z regułami gramatyki hebrajskiej, można te słowa oddać również jako "Będę, który będę", wówczas znaczenie tego Imienia otrzyma jeszcze większą głębię. Bóg o takim Imieniu, jest tym, który był i zawsze będzie obecny nie tylko w życiu i historii swojego narodu wybranego, ale niejako działając przez jego losy, obecny również w dziejach całego świata.
To Boże Imię zostało, można powiedzieć oficjalnie, objawione Mojżeszowi na "górze Bożej" Horeb, czego zapis mamy w 3 rozdziale II Ks. Mojżeszowej. Ukazał mu się Anioł (MALAK - reprezentant, przedstawiciel, posłaniec) JHWH, w płomieniu ognia ze środka krzewu. Ale wiemy, że Mojżesz też rozmawiał bezpośrednio z Bogiem, który najpierw przedstawił mu się, jako ELOHIM: Jam jest BÓG ojca twego, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba, który obiecał być z nim. A zatem, który był i który będzie! Mojżesz pragnął jednak poznać Jego Imię. Jeśli Bóg wysyłał go do "synów izraelskich" w Egipcie, chciał znać Imię tego, na którym mogła oprzeć się nadzieja uciśnionych. W tym Imieniu kryła się bowiem natura Boga.
A Bóg rzekł do Mojżesza: Jestem, który jestem. I dodał: Tak powiesz do synów izraelskich: "Jestem" posłał mnie do was!
I mówił dalej Bóg do Mojżesza: Tak powiesz synom izraelskim: Pan, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i tak mnie nazywać będą po wszystkie pokolenia.
(II Mojż. 3.14-15)
Z tego fragmentu jasno wynika, że Bóg, który mówił do Mojżesza, był tym, którego czcili jego przodkowie. W tej informacji zawarta była nadzieja pomocy dla uciemiężonego ludu Izraela. Bo jeśli był to ten sam Bóg, który błogosławił ich ojcom, będzie też błogosławił ich potomkom!
Ale jak i kiedy PAN objawiał się w czasach przeszłych?
Pierwszy raz pojawia się Imię w opisie stworzenia świata:
Takie były dzieje nieba i ziemi podczas ich stworzenia. W dniu, kiedy PAN JHWH Bóg uczynił ziemię i niebo. (I Mojż. 2.4)
PAN jest, zatem Stworzycielem nieba i ziemi, (co potem też uzna Abram utożsamiając El Eliona, Boga Najwyższego, którego kapłanem był Melchisedek ze znanym mu JHWH) zwierząt i ptactwa, wszelkiego dobra i piękna - drzewa przyjemnego do oglądania i dobrego do jedzenia. PAN Bóg ukształtował człowieka i tchnął w nozdrza jego dech życia ( I Mojż. 2.7). On ma kontrolę nad wszystkim co żyje. On rozkazem wytycza ramy ludzkiego życia. On ma w Swojej pieczy wszystkie aspekty życia, szczególnie pamiętając o człowieku w jego samotności. On zsyła sen. A gdy ta umiłowana przez Niego ludzka istota zawodzi, ulegając podszeptom wroga, przeciwnika (hebr. "satan"), mimo gniewu, czyni dla niej odzienie. W relacji o upadku w grzech zwarta jest trudna do pojęcia prawda o PANU, Bogu Stworzycielu, sprawiedliwym, konsekwentnym, ale i miłosiernym, bliskim człowiekowi niezależnie od jego kondycji.
Ciekawą może wydać się nam rozmowa Ewy z wężem. Obie strony dialogu nie używają zwrotu - Elohim. Nie pada ani razu imię PAN. Wydaje mi się, że już tu możemy mieć do czynienia właśnie z początkami budowania takiego własnego mikrokosmosu przez człowieka, odsuwającego Boga na dalszy plan. Moim zdaniem, użycie jedynie części członu określającego Boga, świadczy o potraktowaniu Go jako kogoś odległego, nieobecnego.
PAN jest stale obecny w życiu pierwszych ludzi, mimo, że wygnał ich z ogrodu Eden. Ewa po narodzinach Kaina powie: wydałam na świat mężczyznę z pomocą PANA (I Mojż. 4.1).
PAN czuwa, więc nad narodzinami i śmiercią. Przypomnijmy sobie w tym miejscu choćby historię starej już Sary, niezdolnej do poczęcia, a jednak w I Mojż. 21.1 czytamy, że PAN nawiedził Sarę i uczynił, jak zapowiedziałŹ Sara urodziła Izaaka.
Wróćmy jeszcze do historii pierwszych ludzi.
PAN jest tym, który działa w życiu Abla i Kaina. Jednak już na samym początku zauważamy, że w swych decyzjach jest On suwerenny. Dowiadujemy się, że PAN wejrzał na ofiarę Abla, a na Kaina nie. Problem Bożego wyboru stanie się jeszcze bardziej wyraźny wraz z biegiem czasu, choćby przy wyborze Izaaka, a nie Ismaela, Jakuba, a nie Ezawa, zatem przy wyborze nie pierworodnego, co kłóciło się z ówczesną tradycją. Nie znaczy to jednak, że Bóg zapominał o tej, z naszego punktu widzenia pokrzywdzonej jednostce. Taki pogląd przeczyłby naturze PANA. Czytamy: Położył Pan na Kainie znak, aby go nikt nie zabijał, kto go spotka. (I Mojż. 4.15); Anioł JHWH powie do Hagar: Oto poczęłaś i urodzisz syna, i nazwiesz go Ismael, bo Pan usłyszał o niedoli twojej. (I Mojż. 16.11), a Bóg był z chłopcem. (I Mojż. 21.20) W tym drugim fragmencie pojawia się jednak imię Elohim, co według mnie wiąże się ze szczególną relacją JHWH z potomstwem Izaaka, Jakuba- Izraelem. Do tego jednak powrócę w dalszej części pracy.
W szóstym rozdziale I Ks. Mojżeszowej PAN objawia się jako Święty. Kiedy widzi, że wielka jest złość człowieka na ziemi, myśli jego i dążenia są złe, powie: Nie będzie duch mój przebywać w człowieku na zawsze. (I Mojż. 6.3). PAN jest tak doskonały, że nie może znieść ludzkiego grzechu i postanawia zgładzić człowieka. Tu wchodzimy w problematykę potopu, czy zniszczenia Sodomy i Gomory. PAN jest surowy, ale sprawiedliwy i konsekwentny w swych wyrokach. Postanawia ocalić Noego i jego rodzinę, Lota i jego rodzinę. Ci znaleźli łaskę w Jego oczach. Byli, bowiem inni od reszty, którzy jak Kain odeszli sprzed oblicza Pana.
PAN to imię Boga, który składa obietnicę i jej dochowuje, Boga, który związuje się z człowiekiem przymierzem. W I Mojż. 8. 21-22 czytamy: Już nigdy nie będę przeklinał ziemi z powodu człowieka, gdyż myśli serca ludzkiego są złe od młodości jego. Nie będę też już nigdy niszczył żadnej istoty żyjącej, jak to uczyniłem. Dopóki ziemia istnieć będzie, nie ustaną siew i żniwo, zimno i gorąco, lato i zima, dzień i noc.
W tych słowach zawarta jest prawda o Bożej naturze. Jak już wyżej wspominałam, jest On Święty, ale jednocześnie pełen miłości. Mimo grzechu człowieka, zbliża się do niego i oferuje mu "odzienie". Przymierze Boga z Noem jest przymierzem o zasięgu ogólnoświatowym. Obejmuje każdą żywą istotę. Stworzenie może liczyć od tego momentu na pomoc i opiekę Boga, który w odniesieniu do ogółu wystąpi jako Elohim (to imię pojawia sie w rozdz. 9, gdzie opisane jest zawarcie przymierza), chyba, że na własne życzenie postanowi przejąć kontrolę nad własnym życiem, odsuwając Boga od siebie. To przymierze znajduje swoje wypełnienie w dziele Jezusa. Przyjmując żydowskiego Mesjasza, jako naszego Mesjasza, Pana, który powiedział o sobie Ja Jestem, nie bójcie się, (Ew. J. 6.20), wchodzimy w tę szczególną relację Bóg- człowiek, w której PAN jest i będzie, będzie działał i otaczał swą opieką.
JHWH jest Bogiem szczególnego przymierza. Przymierza, które zawiera z Abrahamem, Izaakiem, z Izraelem. Z tym IMIENIEM wiążą się obietnice błogosławieństwa, ziemi i potomstwa. Gdy PAN nakazuje wyjść Abramowi z ziemi swojej i od swojej rodziny, do której mu wskaże, obiecuje, w zamian za zaufanie i posłuszeństwo, uczynić zeń naród wielki.
I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi. (I Mojż. 12.3) Dla nas, wierzących z narodów, szczególnie ważna jest druga część tego wersetu. Z Izraela, potomka Abrahama wyszedł Jezus, który stał się dla nas błogosławieństwem. PAN obiecuje Abramowi ziemię i liczne potomstwo: Bo całą ziemię, która widzisz, dam tobie i potomstwu twemu na wieki, I rozmnożę potomstwo twoje, jak proch ziemi, tak, że jeśli kto zdoła policzyć proch ziemi, również potomstwo twoje będzie mogło być policzone. (I Mojż. 13. 15-16); Doszło Abrama w widzeniu następujące słowo Pana: Nie bój się, Jam tarcza twoją, zapłata twoja będzie sowita (...) spójrz ku niebu i policz gwiazdy, jeśli możesz je policzyć! Tak liczne będzie potomstwo twoje. (...) Jam jest PAN, który cię wyprowadził z Ur chaldejskiego, aby ci dać tę ziemię w posiadanie. (...) Potomstwu twemu daję tę ziemię. (I Mojż. 15. 1.5.7.18).
Obietnica błogosławieństwa powtórzona zostaje w kontekście Akedy, ofiarowania Izaaka. Co ciekawe, to nie PAN wystawia Abrahama na próbę, ale Elohim. Oznaczałoby to Boga, którego człowiek nie jest w stanie pojąć, który wydaje się surowy i tak odległy ludzkiemu pojmowaniu. Pojawia się przecież pytanie: jak Bóg może wymagać takiej ofiary? Ale potem pojawia się Anioł JHWH , który powstrzymuje Abrahama- Bóg, który znów staje się człowiekowi bliski i który powtarza złożoną już wcześniej obietnicę: Przysiągłem na siebie samego, mówi Pan: Ponieważ to uczyniłeś i nie wzbraniałeś się ofiarować mi jedynego syna swego, będę ci błogosławił obficie i rozmnożę potomstwo twoje jak gwiazdy na niebie i jak piasek na brzegu morza, a potomkowie twoi zdobędą grody nieprzyjaciół swoich, I w potomstwie twoim błogosławione będą wszystkie narody ziemi za to, że usłuchałeś głosu mego. (I Mojż. 22.16-18).
Ten Bóg, PAN jest potem stale obecny w historii Abrahama, Izaaka. Błogosławi drodze sługi Abrahama, gdy ten udał się w poszukiwaniu żony dla jego syna. PAN jest z Izaakiem. Wysłuchuje go, gdy prosi za Rebeka, gdyż była niepłodna. Ukazuje mu się i powtarza złożoną jego ojcu obietnicę. Błogosławieństwo PANA przekaże potem Izaak Jakubowi. Temu ostatniemu przyśni się drabina sięgająca nieba i ponownie Bóg powtarza swoje obietnice: I śniło mu się, że była ustawiona na ziemi drabina, której szczyt sięgał nieba, po niej zaś wstępowali i zstępowali aniołowie Boży. A Pan stał nad nią i mówił: Jam jest PAN, Bóg Abrahama, ojca twego i Bóg Izaaka! Ziemię, na której leżysz, dam tobie i potomstwu twemu. Potomstwo twoje będzie liczne jak proch ziemi i rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, i na północ, i na południe, i będą błogosławione w tobie i w potomstwie twoim wszystkie plemiona ziemi. Oto Jam jest z tobą i będę cię strzegł dokądkolwiek pójdziesz (I Mojż. 28.12-15).
Interesującym jest to jak to przymierze przechodzi z pokolenia w pokolenie. Czytamy np., w I Mojż. 29.31 że PAN uczynił płodnym łono Lei, bo była w niełasce. Jednym z synów zrodzonych z pomocą PANA był właśnie Juda, od którego zresztą potomków Abrahama, Izaaka i Jakuba nazywa się Żydami, a z którego powodu Lea sławiła PANA, a o którym Jakub będzie prorokował, że nie oddali się od niego berło (...) aż przyjdzie władca jego, i jemu będą posłuszne narody ( I Mojż. 49.10).
PAN jest Bogiem, który nie zapomina o swoim ludzie. Pamięta o swoim przymierzu. Choć czytamy w II Mojż. Elohim wejrzał na Izraelitów, Elohim ujął się za nimi, co ponownie może sugerować pewien dystans, to jednak objawia się Mojżeszowi jako PAN. JHWH schodzi do swego ludu, jak wcześniej "schodził", "zstępował" w przypadku wieży Babel, czy aby ukazać się Abrahamowi. Jest, zatem Bogiem, który działa. A tu zwłaszcza Bogiem, który nie jest obojętny na losy swych wybranych, i który sam pierwszy schodzi, by wyratować z opresji. On czyni pierwszy krok. Od człowieka oczekuje odpowiedzi w postaci zaufania.
W tym miejscu należy powrócić do pierwszego cytowanego fragmentu. Oto PAN przejmuje inicjatywę. Poprzez wyprowadzenie ludu izraelskiego z niewoli okaże całemu świat, że jedynie On jest Bogiem. Jam jest Pan; Ja was uwolnię od ciężarów nałożonych przez Egipcjan i wybawię was z ich niewoli i wyzwolę was wyciągniętym ramieniem i przez surowe wyroki. I przyjmę was za swój lud i będę wam Bogiem. (II Mojż. 6.6-7); I poznają Egipcjanie, żem Ja Pan, gdy wyciągnę rękę swoją nad Egiptem i wyprowadzę synów izraelskich spośród nich. (II Mojż. 8.10; 7.5); Do faraona: abyś poznał, że PAN, Bóg nasz nie ma sobie równego. (...)Lecz tylko dlatego zachowałem cię przy życiu, by ci pokazać swoją siłę i by rozgłaszano imię moje po całej ziemi. (II Mojż. 9.16)
Bóg jako PAN przyznaje się do Izraela nazywając go swoim pierworodnym (II Mojż. 4.22), faraon ma wypuścić lud, aby mógł on obchodzić święto PANA i aby Mu służył (II Mojż. 7.16). I rzeczywiście PAN wyprowadził synów izraelskich (II Mojż. 12.51) i towarzyszył Izraelitom w ich wędrówce do Ziemi Obiecanej. Był obecny w słupie ognia i obłoku. Zsyłał mannę. Na górze Synaj zawarł przymierze ze swoim ludem, jako ten, który nosił Izraela na skrzydłach orlich i przywiódł ich do siebie. A teraz, mówi PAN, jeżeli pilnie słuchać będziecie głosu mojego i przestrzegać będziecie mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich ludów, bo moja jest cała ziemia. A wy będziecie mi królestwem kapłańskim i narodem świętym (II Mojż. 19. 4-6).
W ten sposób PAN wypełnił obietnicę złożoną Abrahamowi i jego potomkom. W Jego Imieniu zawarta jest obietnica, że, jak działał dotychczas, tak będzie działał po wszystkie czasy. My, wierzący z narodów, możemy cieszyć się tym objawieniem, zawartym w dwóch pierwszych księgach biblijnych, gdyż jest PAN również naszym BOGIEM, dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Jeszuy, a to oznacza, że weszliśmy do tej szczególnej własności i możemy mieć pewność, że cokolwiek obiecał, ma moc i uczynić.
Niech zwieńczeniem studium Bożego Imienia będą słowa Mojżesza, zapisane w II Mojż. 15.2: PAN jest mocą i pieśnią moją, i stał się zbawieniem moim. On Bogiem moim, przeto go uwielbiam.
Bo ON jest Bogiem Wszechmogącym (I Mojż. 17.1) oraz Bogiem, który mnie widzi (I Mojż. 16.13)

Na próżno buduje człowiek swój mikrokosmos, próbując uciec przed Bożymi nakazami, zakazami, wartościami. Do PANA należy cała ziemia. ON daje i odbiera życie. przed NIM nikt się nie ukryje dla NIEGO nie ma nic niemożliwego. ON słyszy wołanie rozlanej krwi i widzi serce człowieka. PAN jako Święty i doskonały jest sprawiedliwy i konsekwentny w swych wyrokach. I pewnego dnia zapyta: gdzie jest mądry, gdzie uczony wieku tego? Czyż PAN nie obróci w głupstwo mądrości świata? Bo ON PAN jest Bogiem zazdrosnym i pragnie wyłącznej społeczności z każdym, komu darował życie.

Noemi Bażanowska

Wydrukuj stronę