Parafia Ewangelicko-Augsburska w Olsztynie

Parafia Duszpasterze Aktualności Diecezja Mazurska Ciekawe adresy

Do przemyślenia:

Ks. Prof. Manfred Uglorz

KOŚCIÓŁ EWANGELICKO-AUGSBURSKI W RP

2. Nauka

2.1. Pismo Święte jedynym źródłem wiary i życia Kościoła

Wykład nauki Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego zawierają księgi symboliczne, w których skład, obok starochrześcijańskich symboli wiary, wchodzą: Mały katechizm, Duży katechizm, Wyznanie augsburskie, Obrona wyznania augsburskiego, Artykuły szmalkadzkie i Formuła zgody.

Symbole starochrześcijańskie (symbola antiqua oecumenica), a więc Apostolicum, Niceano-constantinopolitanium, Atanasianum mają pierwszeństwo przed właściwymi księgami wyznaniowymi, ponieważ zawartą w nich naukę przyjmuje cały Kościół powszechny.

Mały katechizm i Duży katechizm napisał w roku 1529 ks. dr Marcin Luter. Do opracowania katechizmów skłoniła Lutra zaobserwowana podczas jego wizyt parafialnych w Saksonii, które wraz z przyjaciółmi odbywał w latach 1527-1528, bardzo słaba znajomość podstawowych zasad wiary w Kościele tego regionu. Katechizmy miały pomagać w nauczaniu prawdziwej nauki chrześcijańskiej w domu i w szkole.

Podstawową księgą wyznaniową luteranizmu jest Wyznanie augsburskie, napisane przez Filipa Melanchtona w roku 1530, a odczytane w Augsburgu 25 czerwca tegoż samego roku. Pierwsza część Wyznania, składająca się z 21 artykułów, zawiera wykład nauki zreformowanego Kościoła, druga zaś określa stanowisko autora wobec nadużyć w Kościele. Pierwszą część należy traktować jako podstawowe credo luteranizmu.

Obrona wyznania augsburskiego, również Filipa Melanchtona, jest odpowiedzią na Konfutację przygotowaną przez teologów papieskich po odczytaniu Wyznania augsburskiego.

Po ukazaniu się bulli papieskiej Ad Dominici gregis curam 2 czerwca 1537 roku, zwołującą sobór w Mantui (do którego zresztą nie doszło), elektor Jan Fryderyk polecił Marcinowi Lutrowi napisać odpowiedź. Reformator Wittenberski w tym samym roku wydał Artukuły szmalkadzkie. Składają się z trzech części. W pierwszej wyłożono naukę o Bogu, co do której nie było rozbieżności między ewangelikami a katolikami. W drugiej części przedstawiono zasady, od których luteranie nie odstępują i nie odstąpią, natomiast treść trzeciej mogła być przedmiotem dyskusji z "mężami uczonymi".

Do Artykułów szmalkadzkich dołączono Traktat o prymacie papieża autorstwa Filipa Melanchtona.

Po śmierci Ojca Reformacji wittenberskiej w łonie luteranizmu rozgorzały spory doktrynalne, zagrażające jedności Kościoła luterańskiego. Niebezpieczeństwo rozbicia Kościoła zażegnano, definiując w Formule zgody w 1577 roku wspólne stanowisko w kwestiach spornych.

Według ksiąg symbolicznych Kościoła luterańskiego jedynym źródłem i normą wiary i życia chrześcijańskiego jest Pismo Święte. W Formule zgody Kościół wyznaje, że Biblia jest sędzią (iudex), normą (norma), regułą (regla) i kamieniem probierczym (lydius lapis) nauki i wiary. W okresie ortodoksji luterskiej wypracowano teologię Pisma Świętego. Podstawową własnością Pisma Świętego jest jego autorytet przyczynowy ( auctoritas causativa) oraz normatywny (auctoritas normativa). Autorytet Biblii opiera się na jej wewnętrznym świadectwie, iż przez nią mówi Duch Święty. Pismo Święte samo więc uwierzytelnia się jako Słowo Boże (testimonium Spiritus Sancti internum). Autorytet Pisma jest oparty również na wewnętrznych kryteriach (criteria interna), do których należy też czas powstania danej księgi biblijnej oraz wzniosłość jej nauki. O autorytecie Biblii decydują także jej kryteria zewnętrzne (criteria externa), a mianowicie poświadczenie jej autorytetu przez Kościół. Decydujące znaczenie ma przede wszystkim wewnętrzne poświadczenie Ducha Świętego.

Autorytet Biblii jest ponad autorytetem Kościoła. Autorytet Kościoła i ksiąg symbolicznych jest względny. Wypływa z Pisma Świętego i Pismu jest podporządkowany. Jedynie Pismo Święte kształtuje wiarę ludu Bożego. W Artykułach szmalkadzkich Luter pisze: "artykuły wiary ustala Słowo Boże, a poza tym nikt, nawet anioł" (Bs. 421). Hasło sola scriptura jest formalną zasadą nauki Kościoła luterańskiego.

Kościół luterański buduje swoją wiarę na fundamencie palestyńskiego kanonu Starego Testamentu, a więc Biblii używanej przez Jezusa i jego uczniów, oraz na tych pismach, które są świadectwem apostołów i ich uczniów o Jezusie z Nazaretu, jako Chrystusie i Panu, a które składają się na Nowy Testament.

Palestyński kanon Starego Testamentu zawiera 39 ksiąg: Pięcioksiąg Mojżesza oraz księgi: Jozuego, Sędziów, Rut, dwie Samuela, dwie Królewskie, dwie Kronik, Ezdrasza, Nehemiasza, Estery, Hioba, Psalmów, Przypowieści, Kaznodziei, Pieśń nad pieśniami i księgi prorockie: Izajasza, Jeremiasza, Trenów, Ezechiela, Daniela, Ozeasza, Joela, Amosa, Abdiasza, Jonasza, Micheasza, Nahuma, Habakuka, Sofoniasza, Aggeusza, Zachariasza, Malachiasza. W skład Nowego Testamentu wchodzi 27 ksiąg: cztery Ewangelie (Mateusza, Marka, Łukasza, Jana), Dzieje Apostolskie, trzynaście Listów św. Pawła (do Rzymian, dwa do Koryntian, do Galacjan, do Efezjan, do Filipian, do Kolosan, dwa do Tesaloniczan,, dwa do Tymoteusza, do Tytusa, do Filemona), List do Hebrajczyków, List św. Jakuba, dwa Listy św. Piotra, trzy Listy św. Jana, List św. Judy oraz Apokalipsa św. Jana.

Księgi Starego i Nowego Testamentu uważa się za pisma natchnione przez Boga. Natchnienie jest pojęciem biblijnym i mimo twierdzeń niektórych teologów, negujących boski charakter ksiąg biblijnych, nie wolno wyzbyć się przekonania o takim właśnie pochodzeniu Biblii. W różnych okresach historii teologii luterańskiej rozmaicie pojmowano zagadnienie natchnienia biblijnego. Dogmatycy ortodoksji luterskiej twierdzili, iż rodziło się ono z inspiracji werbalnej. Nowsza teologia, wyrażając przekonanie, że Biblia jest dokumentem o objawieniu się Boga w historii Izraela i w Jezusie Chrystusie, nie utrzymała ortodoksyjnego modelu inspiracji. Biblia jest również dokumentem wiary, przeżycia, odczucia, a nawet subiektywnego zrozumienia zbawczego czynu Boga przez autorów ksiąg biblijnych. Spojrzenie na Biblię jako dokument wiary Ludu Bożego Starego i Nowego Przymierza pozwala inaczej ująć zagadnienie natchnienia biblijnego. Ducha Świętego określa się jako sprawcę objawienia i poznania rzeczywistości Bożej, jako głównego autora Biblii, człowieka zaś nie jako ślepe narzędzie Ducha Świętego, ale jako współautora. W Biblii nieprzerwanie łączy się z sobą Słowo Boże z słowem ludzkim. Słowo Boże przychodzi do nas w formie słowa ludzkiego. W Piśmie Świętym wszystko jest Boże i wszystko jest ludzkie. Zasadnicza kwestia polega na właściwym odczytaniu objawionej człowiekowi prawdy Bożej, na właściwym nakreśleniu linii nie pomiędzy Słowem Bożym a słowem ludzkim, gdyż takiej nie da się wyrysować, ale pomiędzy fundamentalną treścią Słowa a formą, w jakiej to Słowo zostało dane.

Stosunek Kościoła luterańskiego do tradycji, starochrześcijańskich wyznań wiary i ksiąg symbolicznych wynika z zasady sola scriptura. Tradycję kościelną traktuje się jako skarbnicę doświadczeń w wierze ludzkich pokoleń, całego Kościoła, jako skarbnicę doświadczeń w przeżywaniu ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa. Natomiast wszelką tradycję niezgodną z Biblią uważa się za błędną i fałszywą. Księgi symboliczne zawierają obowiązujący wykład nauki Kościoła i jako takie stanowią kryterium prawowierności. W wyznaniach i symbolach jest zawarta suma prawdziwej religii i artykułów wiary (summa verea religionis et articulorum fidei). Księgi symboliczne służą zachowaniu czystej i nieskażonej nauki oraz jedności Kościoła, a także wytyczają cele i zadania teologii luterańskiej. Teologia spełnia rolę służebną i ma za zadanie przełożyć na język współczesny świadectwo Biblii o zbawczym czynie Boga w Jezusie Chrystusie.

2.2. Świadectwo o Chrystusie

Ks. dr Marcin Luter w Artykułach szmalkadzkich wyraża pogląd, że nauka Kościoła ewangelickiego o Trójcy Świętej i o Chrystusie, Synu Bożym jest zgodna z nauką Kościoła powszechnego. Kościół luterański, przyjmując jako zgodne ze Słowem Bożym trzy starochrześcijańskie wyznania wiary, a mianowicie wyznanie apostolskie, nicejsko-konstantynopolitańskie i atanazjańskie, tym samym pozytywnie ustosunkowuje się do kościelnej nauki o Bogu i Jezusie Chrystusie.

Szczególne miejsce w nauce Kościoła luterańskiego zajmuje chrystologia - serce teologii. Teologia Lutra w istocie jest chrystologią i soteriologią, a więc nauką o zbawieniu dokonanym w Chrystusie. Teologiczne dziedzictwo Ojca Reformacji jest własnością Kościoła ewangelickiego i stanowi fundament i treść zwiastowania i wszelkiego teologicznego myślenia. Teologia i zwiastowanie Kościoła to świadectwo o Chrystusie i zbawieniu człowieka.

Zgodnie z orzeczeniem pierwszych soborów, księgi symboliczne przyjmują, że Jezus Chrystus, poczęty z Ducha Świętego i narodzony z Marii Panny, ma dwie natury: boską i ludzką (Łk 1,27.37). Klasyczne ujęcie nauki o dwóch naturach Chrystusa na gruncie ksiąg wyznaniowych Kościoła luterańskiego wyraża katechizmowe sformułowanie: "Wierzę, że Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg z Ojca wieczności zrodzony, a zarazem prawdziwy człowiek z Marii Panny narodzony, jest moim Panem..." (Bs. 511). Wyrażona w tym sformułowaniu wiara w Jezusa Chrystusa jako Pana, jest uznaniem Chrystusa za prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka i przyjęciem Go (J 1,1.14; Flp 2,6). Luter swe katechizmowe sformułowanie wiary o dwóch naturach Jezusa Chrystusa zaczerpnął, i przystosował do naucznia, z orzeczenia Soboru Chalcedońskiego (451 r.): "Chrystus jest doskonały w boskości i doskonały w człowieczeństwie, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, złożony z rozumnej duszy i ciała, jednej z Ojcem istoty według boskości, zarazem jednej z nami, ludźmi, istoty według człowieczeństwa, we wszystkim nam równy oprócz grzechu, przed czasem zrodzony z Ojca według boskości, zarazem w czasach ostatnich dla naszego zbawienia zrodzony z Marii Dziewicy, Bożej Rodzicielki, według człowieczeństwa, jeden i ten sam Chrystus, Syn, Pan, Jednorodzony, który poznany bywa w dwu naturach, wprawdzie w sposób nie zmieszany i nie przemieszany, lecz też nierozdzielnie i nierozłącznie".

Chrystus - to Bóg wcielony (Deus incarnatus). Maria nie urodziła tylko człowieka Jezusa, którego ciało obrał sobie na mieszkanie Syn Boży, ale prawdziwego rzeczywistego Boga. Syn Boży jest tej samej natury i istoty, co Ojciec (J 1,1.14; Kol 1,19). Z Nim stanowi jeden byt (J 10,30). Jest tylko jedna istota Boska. W Boskim bycie są trzy osoby, mające samodzielną, własną osobowość. Przez wcielenie Syna, Bóg zamieszkał w ciele i odtąd Bóg może być znaleziony jedynie w człowieczeństwie Chrystusa. Wieczny, ukryty Bóg (Deus absconditus) w Jezusie Chrystusie objawił swoje Ojcowskie serce i jako taki jest "zwierciadłem Ojcowskiego serca" (Bs. 660). Boska natura Chrystusa jest ukryta w jego naturze ludzkiej (Kol 1,15).

Poczęcie natury boskiej i ludzkiej w Chrystusie przez poczęcie z Ducha Świętego i narodzenie z Marii Panny ma początek, ale nie ma końca. Chrystus leżący w żłobie nie tylko był prawdziwym człowiekiem, ale również prawdziwym Bogiem. Był nim także na Golgocie. Gdyby na Golgocie umarł jedynie człowiek, śmierć krzyżowa nie miałaby zbawczej wartości. Zbawienie to dzieło nie człowieka, lecz Boga (2 Kor 5,19). Cierpienie Boga w Chrystusie na krzyżu jest dla rozumu niepojętym misterium. Korzyść z owej męki ma jedynie wiara. Wywyższony Chrystus jest nie tylko wywyższonym Bogiem, ale także człowiekiem. Uwielbiony został również Chrystus jako człowiek (Hbr 4,14-16; 7,24-28). Dzięki temu Chrystus, jako kapłan związany z ludzkością przez swoje uwielbione i przemienione ciało, oręduje u Boga za grzesznikami.

Księgi symboliczne przede wszystkim mówią nam o zbawczym dziele Jezusa Chrystusa. I tym tematem głównie zajmują się dogmatycy luterańscy. Jak Bóg poznawalny jest w Synu, tak Syn, Jezus Chrystus, Jego istota i natura poznawalna jest przede wszystkim przez Jego dzieła.

Właściwym dziełem Chrystusa jest zbawczy pożytek z krzyża. Wieloraki jest pożytek z śmierci krzyżowej Syna Bożego, pojętej jako ofiara, zapłata, udzielenie satysfakcji Bogu (Rz 3,25; Ef 1,7; Kol 1,14.20; 2,14). Dzięki Lutrowi w teologii utrwalił się pogląd, że krzyż i męczeńska śmierć Jezusa na Golgocie jest darem Bożym. Dzięki krzyżowej ofierze Syna Bożego został zgładzony grzech świata, a człowiek został wybawiony od wiecznego potępienia i gniewu Bożego. Bóg stał się przyjacielem człowieka, który przez Chrystusa pojednał się sam z sobą. Pożytkiem z ofiary krzyżowej Syna Bożego jest także wybawienie człowieka od męki śmierci, grzechu i władzy szatana.

Człowiek sam nic nie może uczynić dla swojego zbawienia. Zastępcza ofiara Chrystusa jest dziełem i darem Bożym. Także przyswojenie zbawienia jest dziełem Boga. Co Bóg uczynił dla nas przez Syna swojego, czyni to również w nas. Zbawcze dzieło Chrystusa nie ogranicza się jedynie do Jego śmierci na Golgocie. Chrystus jako Zbawiciel jest czynny także w człowieku. W ten sposób w nauce Kościoła luterańskiego wykluczono myśl o zadośćuczynieniu człowieka za swoje grzechy i zaakcentowano podstawowe hasło reformacji wittenberskiej: "solus Christus". Całkowite zbawienie jest darem Bożym dla człowieka (Flp 2,13; J 15,5; Łk 17,10). Darem jest także wiara, poprzez którą człowiek może uchwycić Chrystusa i w Nim, mimo swoich upadków i grzechów, być pojednany z Bogiem (Rz 12,3).

Zasada reformacji "solus Christus" wyklucza wszelkie pośrednictwo Marii i świętych w naszym zbawieniu. Według nauki Kościoła luterańskiego wierzący może zawsze i wszędzie zwracać się do Boga przez Chrystusa lub do Chrystusa bezpośrednio, będąc pewnym wysłuchania. Zgodnie ze słowami apostoła Pawła: "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus" (1 Tm 2,5). Tylko Jezusa uznaje się za pośrednika łaski i zbawienia. Świętych, przede wszystkim Marię, Matkę Bożą, można i należy stawiać za wzór, naśladując ich wiarę i dobre uczynki. Należy im się cześć, która w Obronie wyznania augsburskiego rozumiana jest jako dziękczynienie za nich Bogu, umocnienie wiary przez ich wspominanie oraz ich naśladowanie.

2.3. Usprawiedliwienie z łaski przez wiarę

Teologia luterańska jest głównie chrystologią i soteriologią, a więc nauką o Chrystusie i dokonanym przez Niego zbawieniu grzesznego człowieka. Artykuł o usprawiedliwieniu człowieka z łaski przez wiarę, może być zatem uważany za centralny temat nauczania i zwiastowania Kościoła ewangelickiego. Artykuł o usprawiedliwieniu człowieka z łaski zapewnia właściwe i zgodne z Pismem Świętym rozumienie dzieła Chrystusa Pana. Według Filipa Melanchtona nauka o usprawiedliwieniu z łaski przez wiarę "prawidłowo rozumiana, uświetnia i pomnaża chwałę Chrystusa, i przynosi nabożnym sumieniom potrzebną i przebogatą pociechę" (Bs. 159). Naukę o usprawiedliwieniu grzesznika z łaski przyjęło się uważać za "articulus stantis et cadentis ecclesiae". Odstępstwo od tego artykułu czyni egzystencję Kościoła niepewną i prowadzi do dekadencji i degeneracji Kościoła. Luter pisał: "Pierwszym i głównym artykułem jest to, że Jezus Chrystus, Bóg i Pan nasz, umarł z powodu grzechów naszych i zmartwychwstał dla usprawiedliwienia naszego (Rz 3,24; Ef 2,1-10). On sam tylko jest Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata (J 1,29). Bóg na niego włożył nieprawość wszystkich nas. Wszyscy zgrzeszyli i usprawiedliwieni bywają darmo, bez uczynków, czyli własnych zasług, z łaski Jego, przez odkupienie, które jest w Jezusie Chrystusie, we krwi Jego (...). Od tego artykułu odstąpić lub coś przeciwko uznawać czy dopuszczać nikt z nabożnych nie może, choćby niebo, ziemia i wszystko zwalić się miało" (Bs. 415).

Nauka o usprawiedliwieniu z łaski zrozumiała jest jedynie w powiązaniu z nauką o grzechu pierworodnym, mającą swe źródło w biblijnej historii o upadku człowieka (1 Mż 3,1nn). Stworzony przez Boga człowiek, wyposażony w sprawiedliwość pierwotną (iustitia originalis), na skutek upadku w grzech wszystko utracił: podobieństwo Boże (similitudo Dei) i obraz Boży (imago Dei) oraz znalazł się w stanie głębokiego zepsucia. Utracił tym samym wolną wolę, a więc możność uczynienia czegoś dla swojego zbawienia. Przez upadek w grzech człowiek znalazł się w mocy szatana. Jego wola jest więc zniewolona (servum arbitro). Wszystkie jego czyny noszą w sobie znamię skażenia i grzechu. Człowiek sam czynić może tylko zło, jest grzesznikiem i dlatego grzeszy. Jak złe drzewo rodzi wyłącznie złe owoce, tak człowiek grzeszny, skażony, rodzić może tylko owoce nieszlachetne (Rz 7,14-24; Mt 7,17). Człowiek nie tylko nie może zasłużyć sobie na zbawienie, lecz nawet na Boże zmiłowanie. Jako grzesznik jest zły, popsuty, wrogo nastawiony do Boga, nieufny, nieposłuszny i ucieka przed Bogiem. A tym samym zasługuje tylko na gniew Boży.

Bóg jednak okazuje grzesznemu człowiekowi łaskę, chociaż on na nią nie zasługuje. W Synu swoim, Jezusie Chrystusie, Bóg wychodzi naprzeciw grzesznikowi i grzeszny świat z sobą jedna, żadne bowiem usiłowanie dokonania dobrego i szlachetnego czynu nie prowadzi bezpośrednio do pojednania z Bogiem i usprawiedliwienia człowieka (2 Kor 5,19). Wyciągnięta ręka Boża wyprzedza wszelkie ludzkie działanie (1 J 4,10). Bóg jedynie z łaski (sola gratia) usprawiedliwia grzesznika.

Chrystus Pan jest darem Bożym dla człowieka i wszystko, cokolwiek On przez swoją śmierć krzyżową wyjednał na Golgocie, musi być uznane i przyjęte jako dar i wyraz Bożego zmiłowania. Usprawiedliwienie jest łaskawym darem i wyrazem Bożego miłosierdzia (J 3,16; Ef 5,2).

Kościół luterański, za przykładem Ojca Kościoła, Augustyna, i Ojca Reformacji, ks. Marcina Lutra, rozumie sprawiedliwość jako coś, czego Bóg udziela człowiekowi. Sprawiedliwość zostaje grzesznikowi przypisana. Bóg z łaski uznaje niesprawiedliwego człowieka za sprawiedliwego i darowuje mu sprawiedliwość Jezusa Chrystusa. Bóg grzesznikowi odpuszcza grzechy, przywraca dziecięctwo Boże, a jego nagość okrywa sprawiedliwością Syna Bożego (Ga 3,27; 4,1-7).

Usprawiedliwienie jest wyłącznie aktem Bożym, który luterańska teologia traktuje jako orzeczenie sądzącego Boga. Nie jest ono jednak tylko aktem zewnętrznym, ogłoszonym poza człowiekiem. Dzięki wierze usprawiedliwienie ma również charakter subiektywnego przeżycia uwalniającej i zbawiającej łaski Bożej (Rz 8, 10.11). Luter pisał: "Chrystus urodził się za nas, więcej: został nam dany. Dlatego uczestniczę w Jego zmartwychwstaniu i we wszystkich Jego dobrach. Jestem wprawdzie grzesznikiem, ale żyję z Jego sprawiedliwości, która jest mi darowana. Jestem wprawdzie nieczysty, ale Jego uświęcenie jest moim uświęceniem, w którym mogę spokojnie żyć. Jestem nierozumny, ale Jego mądrość mnie trzyma. Jestem wprawdzie godny potępienia, ale Jego wolność jest moim wyzwoleniem. Dlatego chrześcijanin, jeśli wierzy, może się chlubić zasługą Chrystusa i wszystkimi Jego darami, jak gdyby sam je zdobył. Są tak bardzo Jego własnością, że może spokojnie oczekiwać sądu Bożego, przed którym nie ostanie się żaden grzesznik. Siedzimy w łonie sprawiedliwości Chrystusa, przylegamy do niej, ona usprawiedliwia nas przed Bogiem, wstawia się za nami jako pośrednik, ofiarowując siebie samą całkowicie. Chrystus jest najlepszym kapłanem i obrońcą. Nasza wiara, ponieważ przylega do sprawiedliwości Chrystusa, znajduje przed Bogiem to samo usprawiedliwienie, jak sprawiedliwość Chrystusa" (W 6, 132).

Usprawiedliwienie nie dokonuje się automatycznie (Rz 1,16; 3,22.25). Z luterską zasadą: "sola gratia" związane jest hasło: "sola fide"(jedynie wiara). Człowiek zostaje usprawiedliwiony z łaski przez wiarę. Bez słów "przez wiarę" (per fidem), nauka Kościoła ewangelickiego o usprawiedliwieniu grzesznika byłaby absurdem i prowadziłaby do moralnego rozkładu. Być usprawiedliwionym - znaczy przyjąć przez wiarę odpuszczenie grzechów, zostać pojednanym z Bogiem i obdarowanym pokojem. W Wyznaniu augsburskim czytamy: "Ludzie nie mogą być usprawiedliwieni przed Bogiem własnymi siłami, zasługami lub uczynkami, lecz bywają usprawiedliwieni darmo dla Chrystusa przez wiarę, gdy wierzą, że są przyjęci do łaski i że grzechy są im odpuszczone dla Chrystusa, który swą śmiercią dał zadośćuczynienie za nasze grzechy. Tę wiarę Bóg poczytuje sobie za sprawiedliwość przed swoim obliczem" (Bs. 56). Ta nauka jest oparta na zwiastowaniu apostoła Pawła (Rz 3,21-26; Ga 5,5; Ef 2,8.9).

Wiara nie jest poznaniem określonej sumy prawd objawionych przez Boga w Biblii albo, na przykład, historii Jezusa z Nazaretu. Poznanie historii Jezusa to tylko pewnego rodzaju przygotowanie do podjęcia wiary. Wiara - to serdeczne zaufanie łaskawemu Bogu i pewność, że Bóg okazuje grzesznikowi swoje Ojcowskie serce w Jezusie Chrystusie. Tak rozumiana wiara nie jest wynikiem i owocem percepcji treści objawienia Bożego, lecz zbawczego działania Chrystusa. Rodzi się tam, gdzie Słowo Boże godzi i trafia w serce człowieka, pociąga je ku Bogu i przeobraża. Bez wiary nie można podobać się Bogu (Hbr 11,6). Dlatego Melanchton pisał o życiu bez wiary: "Bez wiary natura ludzka w żaden sposób nie potrafi spełnić uczynków nakazanych w pierwszym i drugim przykazaniu: bez wiary nie wzywa Boga, niczego się od Boga nie spodziewa, nie dźwiga krzyża, lecz szuka ludzkiej pomocy i ludzkiej pomocy ufa. Tak oto, gdy nie ma wiary i ufności ku Bogu, panują w sercach wszelkie żądze i ludzkie zamysły. Dlatego i Chrystus rzekł:'Beze mnie nic nie możecie'" (Bs. 81).

W dogmatyce luterańskiej wiara nie jest pojmowana jako zasługa. W akcie usprawiedliwienia wiara spełnia funkcję instrumentalną. Lekarstwo nie może uleczyć człowieka, jeśli go nie zażyje. Podobnie sprawiedliwość Chrystusa Pana nie pomoże człowiekowi, jeśli nie uchwyci się on Jezusa przez wiarę i nie przylgnie do Jego sprawiedliwości. Usprawiedliwienie jest bezwarunkowo dla wszystkich wysłużone przez Chrystusa, Syna Bożego. Będzie ono dla grzesznika bezużyteczne, jeśli nie sięgnie po nie. Sięgnąć po dar usprawiedliwienia, to znaczy uwierzyć w zbawczą moc krzyża Chrystusowego i łaskawość Boga. Z pomocą wiary dokonuje się więc akceptacja i przyswojenie Bożego daru usprawiedliwienia.

Zasada "jedynie z wiary" wyklucza jakąkolwiek sprawczą lub instrumentalną rolę i funkcję dobrych uczynków w akcie usprawiedliwienia. Nie znaczy to jednak, że w życiu chrześcijanina nie potrzebne są uczynki miłości. Bez nich nie może istnieć wiara. One właśnie są owocem ufnej wiary, pojmowanej również jako posłuszeństwo Chrystusowi i Bożym przykazaniom. Wiara musi być czynna w miłości (Ga 5,6). Wiara jest czymś żywym i wyraża się w ciągłym działaniu. Działanie to rodzi się z Chrystusa, z życia z Nim w społeczności wiary. Wiara, która nie rodzi dobrych uczynków, nie jest wiarą usprawiedliwiającą. Tam gdzie wiara ujawnia się, musiało nastąpić przeobrażenie, zespolenie z Chrystusem. Dobre uczynki należy rozumieć jako owoce wiary, ale także jako znak jej obecności i prawdziwości (Ef 2,10; Tt 2,14). Dobre uczynki są więc znakiem usprawiedliwienia. Gdy człowiek został przyobleczony w sprawiedliwość Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, rodzą się czyny miłości.

Luterska formuła gratis proper Christum wyrosła z nauki Pisma Świętego. Z tego samego źródła czerpie Kościół luterański, nauczając o wartości dobrych uczynków, rozumianych jako owoce wiary, obowiązku i powinnościach. Jezus powiedział: "Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Sługami nieużytecznymi jesteśmy, bo co winniśmy byli uczynić, uczyniliśmy" (Łk 17,10).

2.4. Środki łaski Bożej

Zbawczy czyn Jezusa Chrystusa z Golgoty jest dziełem nie wymagającym uzupełnienia ani powtórzenia. Zbawienie dokonane przez Syna Bożego na krzyżu jest czymś obiektywnie istniejącym, obejmującym wszystkich grzeszników, Bóg bowiem chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni (2 Tm 2,4). Nie wszyscy jednak dostąpią zbawienia. Zbawcze dzieło Chrystusa musi zostać przyswojone grzesznikowi, który na skutek skażenia przez grzech pierworodny nie jest w stanie sam przyswoić sobie owoców zbawczego dzieła Syna Bożego. Percepcja zbawienia nie jest możliwa bez interwencji Bożej. Bóg sprawia w człowieku chcenie i wykonanie (Flp 2,13). Zbawcze owoce krzyża Golgoty Bóg przyswaja człowiekowi przez środki łaski: Słowo i Sakramenty.

Nauka o Słowie Bożym, jako środku łaski Bożej, wyrosła z refleksji nad biblijną teologią Słowa. Bóg ze swoim Słowem związał szczególną moc. W wielu miejscach w Biblii spotykamy się ze świadectwem o zbawczej funkcji Słowa Bożego (Ps 119; Iz 55,10.11; Rz 1,16; 1 Kor 1,18; 15,1.2; Jk 1,21; 1 P 2,2).

Charakterystyczne dla teologii luterańskiej są rozważania na temat Zakonu i Ewangelii.

Zarówno Stary jak i Nowy Testament są w jednakowej mierze dokumentami o objawieniu się w historii świętego Boga. Koniec Starego Testamentu i początek Nowego nie wyznaczają granicy pomiędzy Zakonem i Ewangelią, mimo że Chrystus jest Ewangelią, końcem i wypełnieniem Zakonu (Mt 5,17; Rz 10,4). Granica między Zakonem i Ewangelią nie jest uwarunkowana historycznie. Nie jest nią martwa litera, lecz wyznacza ją duch litery. O niej decyduje natura i przeznaczenie Słowa, które wyszło z ust Pana. Zakon i Ewangelia są w jednakowej mierze natchnionym Słowem Bożym. Chociaż Słowo Zakonu i słowo Ewangelii pochodzą z ust jednego Boga, to jednak zostały one dane, aby wywołały różne skutki.

Zakon domaga się od człowieka bezwzględnego posłuszeństwa i poddania się woli Bożej (Ga 3,10.11). Żąda uczynków zgodnych z wolą Bożą oraz żąda potępienia grzesznika. Ewangelia zaś zwiastuje grzesznikowi łaskę Bożą, przebaczenie, pokój z Bogiem, pojednanie z Wszechmogącym przez Chrystusa i w Chrystusie. Zakon także obiecuje zbawienie, ale dostąpią go jedynie ci, którzy w doskonały sposób wypełnią wolę Bożą. Zbawienie przez Zakon jest więc warunkowe. Warunku tego jednak nikt nie może spełnić, gdyż wszyscy zgrzeszyli i każdy człowiek, urodzony w naturalny sposób, pozostanie grzesznikiem. Ewangelia bezwarunkowo zwiastuje łaskę Bożą dla każdego grzesznika, który uwierzy w Jezusa Chrystusa (Ga 2,22). Wiara nie jest warunkiem zbawienia, gdyż wiara nie jest zasługą przed Bogiem, lecz Bożym darem. Wiara jest warunkiem przyjęcia daru Bożego. Jedynie wiarą się bierze owoce śmierci Chrystusa. Zakon budzi poczucie winy. Ewangelia nakłania do pokuty, budzi wiarę, zaufanie i nowe życie w Chrystusie. W działaniu Zakon i Ewangelia są sobie przeciwne, chociaż działanie i Zakonu, i Ewangelii służy zbawieniu grzesznika. Niemniej Zakon bez Ewangelii nie może nikogo zbawić (Rz 10,17; 12,3).

Zakon i Ewangelia występują zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie. Nie są tam jednak ze sobą pomieszane. Zakon i Ewangelia występują obok siebie. Umiejętność rozróżniania Ewangelii od Zakonu jest darem Bożym. Należy wiedzieć, że jak różne są względem siebie Zakon i Ewangelia, tak również odmienne są sfery ich oddziaływania. Sferą oddziaływania Zakonu jest człowiek cielesny, Ewangelii zaś człowiek duchowy (Ga 5,17.18). Nie oznacza to, że człowiekowi duchowemu nie powinien być zwiastowany Zakon. Wobec człowieka duchowego Zakon spełnia funkcję normatywną (usus normativus), to znaczy, że jest dlań kryterium i normą dobrych uczynków. Zbawcza funkcja Słowa Bożego nie wynika z natury Słowa jako takiego, lecz jedynie z faktu, że Bóg uczynił Słowo narzędziem swojego Ducha. Zbawcza funkcja Zakonu jest inna aniżeli Ewangelii, a to dlatego, że różne są sfery działania Zakonu i Ewangelii. Zwiastowanie Zakonu ma za zadanie ujawnić grzech oraz wszystkie jego skutki i pokazać człowiekowi, jak popsuta jest jego natura. Zakon więc spełnia rolę przygotowawczą w dziele zbawienia. W historii Królestwa Bożego, w dziejach Izraela, był przewodnikiem do Chrystusa w ordo salutis (porządku zbawienia) dogmatyki ewangelickiej, a więc w porządku zbawienia poszczególnego człowieka Zakon przygotowuje wkroczenie Ewangelii (Rz 3,20; 4,15; 7,8; Ga 3,24).Z chwilą zwiastowania Ewangelii rozpoczyna się właściwe, zbawcze dzieło Ducha Świętego. Duch Boży dając Ewangelię, wskazuje zatrwożonemu przez Zakon człowiekowi łaskę Bożą, zbawcze dzieło Chrystusa, budzi w sercu wiarę w odpuszczenie grzechów i prowadzi do odnowienia życia z Bogiem. Przez Słowo Ewangelii Duch Święty czyni wierzącego w Chrystusa nowym stworzeniem (2 Kor 5,17). Nawrócenie i prawdziwa pokuta są więc dziełem Ducha Świętego, dokonanym przez zwiastowanie Ewangelii Chrystusowej. Działanie Zakonu jedynie wyprzedza upamiętanie. Prawdziwa moc przeobrażająca życie człowieka tkwi w Ewangelii.

Człowiek nawrócony i usprawiedliwiony zawsze jednak pozostaje grzesznikiem. Sprawiedliwość darowana pokutującemu grzesznikowi, chociaż jest rzeczywistą sprawiedliwością, nie sprawia jeszcze, że człowiek przestaje być grzesznikiem. Człowiek, dzięki zasłudze Chrystusa Pana obdarowany sprawiedliwością z łaski, jest zarówno usprawiedliwiony, jak i grzeszny (simul iustus et peccator). Wynika z tego, że człowiekowi powinien być zwiastowany i Zakon, i Ewangelia.

Obok Słowa Bożego środkami łaski Bożej są sakramenty: Chrzest i Wieczerza Pańska. Sakrament - to ustanowiony przez Chrystusa święty obrządek, w którym pod widzialnym znakiem są rozdzielane zbawcze dary krzyża Chrystusowego. Kościół luterański podkreśla, że w sakramentach wyraża się zbawcza wola Boża, polecenie i przykazanie Chrystusa Pana. Sakramenty nie są dziełem ludzkim, ale darem Bożym, który należy przyjmować przez wiarę.

W Kościele reformacji wittenberskiej początkowo, obok Chrztu i Wieczerzy Pańskiej, za sakrament uznawano także pokutę (Bs. 292), jednakże w późniejszym okresie przeważyło zdanie Lutra, wyrażone w katechizmach, że Sakramentami, które ustanowił Chrystus, są jedynie Chrzest i Wieczerza Pańska, pokuta bowiem nie posiada widzialnego znaku, chociaż i z nią związana jest obietnica. Pokutę uznano za integralną część Sakramentu Chrztu.

"Chrzest nie jest tylko wodą, ale wodą przykazaniem Bożym objętą i ze Słowem Bożym połączoną" (Bs. 515). Święta czynność, Chrzest, jest z nakazu Jezusa Chrystusa Mt 28,19; Mk 16,15.16). Kościół, udzielając Chrztu, wypełnia wolę Bożą. O tym, czy święta czynność jest Chrztem, decyduje wyłącznie Słowo Boże połączone z wodą. Woda bez Słowa Bożego jest samą wodą, lecz połączona ze Słowem Bożym jest Chrztem. Istotą Chrztu jest nakaz Boży.

Zbawczy pożytek Chrztu to odpuszczenie grzechów, wybawienie od śmierci i władzy szatana oraz zbawienie wieczne. W Dużym Katechizmie ks. dr Marcin Luter pisze: "Być zbawionym, wiemy, nie znaczy nic innego, jak być wybawionym od grzechów, śmierci i diabła, wejść do Królestwa Chrystusa i żyć z Nim wiecznie" (Bs., s. 695 n). Przez Chrzest Bóg przyznaje się do człowieka i mocą swej zbawczej woli uznaje go za swoje dziecię. Tę godność człowiek powinien przyjąć z wdzięcznością i realizować związane z nią posłannictwo przez życie w wierze. Zbawczy pożytek Chrztu wynika z faktu, że poprzez Chrzest grzesznik zostaje zanurzony w śmierci i w zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa oraz zostaje przyobleczony w sprawiedliwość Syna Bożego (Rz 6,3.4; Ga 3,26.27).

Z powyższego wynika jednoznaczna odpowiedź na pytanie, czy Chrzest jest potrzebny do zbawienia. Wszyscy ci, którzy zetknęli się z Ewangelią, powinni przyjąć Chrzest, gdyż jest on związany z nakazem i przykazaniem Chrystusa. Kto łamie Boże przykazanie, sprzeciwia się woli Bożej; kto nie przyjmuje Chrztu, gardzi Chrystusem i odrzuca zbawienną łaskę Bożą. Stan, w jakim znalazł się człowiek po upadku w grzech, gdy stracił swą pierwotną sprawiedliwość, nie jest możliwy do naprawienia bez wyzwolenia go z mocy szatana i odpuszczenia mu grzechów, a więc bez przyjęcia darów krzyża Chrystusowego. Bez poddania się przykazaniu Chrztu nie jest możliwe zbawienie.

Zbawcza sprawczość Chrztu związana jest ze Słowem Bożym. W nim to obiecane jest zbawienie i przez nie Chrystus rozdziela swoje dary. Zbawczy skutek Chrztu na tyle jest związany z wodą Chrztu, na ile woda jest związana z nakazem Jezusa Chrystusa. Woda nie czyni człowieka dziecięciem Bożym, lecz sam Bóg przez swoje Słowo.

Zbawcze dary krzyża Chrystusowego nie otrzymuje ochrzczony w imię Boga automatycznie. Jak usprawiedliwienie, owoc krzyżowej śmierci Syna Bożego, stają się udziałem człowieka przez wiarę, tak również pożytek Chrztu zostaje przyswojony człowiekowi przez ufającą wiarę (per fidem). Wiara jest instrumentem, przy którego pomocy człowiek chwyta dar zbawienia. Oczywiście chodzi o wiarę i obietnice Boże związane z Chrztem. O ważności Chrztu i wartości darów zbawienia w nim zawartych nie decyduje wiara. Chrzest i bez wiary pozostanie Chrztem, lecz wtedy człowiek nie odnosi zeń pożytku. "Wiara nie stanowi Chrztu, lecz przyjmuje Chrzest" (Bs., s. 701). Dary Chrztu zostają od razu przyjęte albo oczekują na przyjęcie przez wiarę. Bóg w Chrzcie kładzie przed grzesznikiem dary zbawienia i cierpliwie oczekuje ich przyjęcia. W Kościele luterańskim chrzci się więc dorosłych i dzieci. Ludziom dorosłym udziela się Chrztu na podstawie wiary i tak długo są oni posiadaczami darów zbawienia, jak długo trwają w wierze. Tracąc wiarę, tracą wszystko. Wiara i Chrzest należą do siebie. Ludzie ochrzczeni w wieku niemowlęcym ofiarowane im w Chrzcie zbawcze owoce krzyża Chrystusowego przyjmują i przyswajają sobie w chwili, gdy uwierzą w obietnice Boże, zawarte w Słowie Bożym połączonym z Chrztem. Chrzest dzieci jest przeto również prośbą Kościoła o wiarę dla ochrzczonego.

Chrzest jest aktem i wydarzeniem jednorazowym, lecz jego zbawczy skutek obejmuje całe życie człowieka. Z Chrztem więc musi łączyć się wiara, i to w ciągu całego ludzkiego życia. Jednakowoż nie ma potrzeby powtarzania Chrztu w przypadku utraty i ponownym odzyskaniu wiary. Człowiek raz ochrzczony, jest ochrzczony na całe życie. Człowiek staje się dziecięciem Bożym tylko jeden raz, ale i też w każdej chwili może stać się synem marnotrawnym. Powtarzanie Chrztu oznaczałoby, że podany został w wątpliwość dar Chrztu i związana z nim łaska Boża. Dokonany w imię Boże Chrzest staje się naszą codzienną szatą (Ga 3,27). W Kazaniu o Chrzcie (1519 r.) Luter pisał: "Kto zostaje ochrzczony, ten zostaje skazany na śmierć, by następnie zmartwychwstać do nowego życia" (W 2,728), w Małym katechizmie zaś na pytanie: "Co znaczy takie chrzczenie wodą?", odpowiada: "Znaczy to, iż stary Adam w nas przez codzienny żal i pokutę ma być utopiony i umrzeć ze wszystkimi grzechami i złymi pożądliwościami, natomiast ma codziennie wyłaniać się i powstawać nowy człowiek, który by w sprawiedliwości i czystości żył wiecznie przed Bogiem" (Bs. 516). Chrzest aktualizuje się przez żal i pokutę, przez nieustanne uświadamianie sobie grzeszności oraz upamiętanie i nowe życie w Chrystusie (Rz 6,3-14; Kol 3,12.13).

Drugim sakramentem ustanowionym przez Chrystusa jest Wieczerza Pańska, Sakrament Ołtarza, Sakrament Ciała i Krwi Pańskiej, Eucharystia.

Najbardziej reprezentatywną definicją Wieczerzy Pańskiej jest katechizmowa formuła, w której najkrócej, a zarazem najpełniej ujęto istotę Wieczerzy Pańskiej. W Małym katechizmie na pytanie "Co to jest Sakrament Ołtarza?", ks. dr Marcin Luter odpowiada: "Jest to prawdziwe ciało i prawdziwa krew Pana naszego Jezusa Chrystusa, pod chlebem i winem nam chrześcijanom do spożywania i picia przez samego Chrystusa ustanowione" (Bs. 519 n).

Słowa ustanowienia Wieczerzy Pańskiej czynią widzialne znaki (chleb i wino) sakramentem. O tym, czy chleb i wino stają się sakramentem, nie decydują jedynie słowa: "To jest ciało moje", "To jest krew moja", lecz wszystkie słowa wypowiedziane przez Jezusa Chrystusa w chwili ustanowienia Wieczerzy Pańskiej, a więc i te, które zawierają polecenie, jako też i te, które mówią o obietnicy (Mt 26,26-28; Mk 14,22-24; Łk 22,19.20; 1 Kor 11,23-26).

Kościół Ewangelicko-Augsburski uczy o realnej i substancjalnej obecności ciała i krwi w Wieczerzy Pańskiej. Chrystus, obecny w Sakramencie Ołtarza, jest tym Chrystusem, który wcielił się, został ukrzyżowany i zmartwychwstał. Chrystus posiada jedno ciało, które wziął z Marii, a które po ukrzyżowaniu przez zmartwychwstanie zostało uwielbione i przemienione. Przez inkarnację Syn Boży na trwałe złączył się z ciałem ludzkim. Uwielbione ciało Chrystusa jest ciałem Ukrzyżowanego i to ciało przystępujący do ołtarza spożywają w Wieczerzy Pańskiej. Zdaniem ks. dra Marcina Lutra i Kościoła Luterańskiego tajemnicę realnej i substancjalnej obecności Chrystusa Pana w Sakramencie Ołtarza najlepiej tłumaczy znana już w średniowieczu nauka o konsubstancjacji. Według tej nauki substancja ciała i krwi Jezusa Chrystusa jest obecna w Wieczerzy Pańskiej przy jednoczesnej, dalszej obecności, substancji chleba i wina. Nie ma więc mowy o przemianie, przeistoczeniu substancji chleba i wina w substancję ciała i krwi Chrystusa. Obie substancje, chleba i ciała, istnieją obok siebie, na tym samym miejscu. Dotyczy to również substancji wina i krwi Pańskiej. Wobec powyższego, bardziej jasna staje się definicja Sakramentu Ołtarza: "Jest to prawdziwe ciało i prawdziwa krew Pana naszego Jezusa Chrystusa, pod chlebem i winem nam chrześcijanom do spożywania i picia przez samego Chrystusa ustanowione". Sformułowania: "pod chlebem", "pod postacią chleba", "w chlebie" - są właściwe dla nauki o konsubstancjacji. Uzasadnienie tej nauki Kościół luterański znajduje w słowach apostoła Pawła: "Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego?" oraz "Albowiem ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie. Przeto, ktokolwiek by jadł chleb i pił z kielicha Pańskiego niegodnie, winien będzie ciała i krwi Pańskiej" (1 Kor 10,16; 11,26.27). Dogmatyka luterańska uzasadnia i wyjaśnia naukę o konsubstancjacji z pomocą starokościelnej nauki o dwóch naturach Chrystusa. Jak pełnia boskości Syna Bożego zamieszkiwała w nie przemienionym ciele, tak Chrystus obecny jest w nie przemienionym chlebie. W Jezusie od chwili inkarnacji zawsze jest obecna Boska i ludzka natura. W Sakramencie Ołtarza obok siebie występuje substancja chleba i ciała Chrystusowego.

Zbawczym pożytkiem Wieczerzy Pańskiej jest odpuszczenie grzechów, żywot wieczny i zbawienie. Odpuszczenie grzechów pozostaje w swoistym związku z pojednaniem z Bogiem. Bóg pojednanego z sobą grzesznika obdarza nowym życiem i zbawieniem (2 Kor 5,18.19; Rz 5,10). I chociaż zbawienie zostało wyjednane na krzyżu, a rozdzielone zostaje w Wieczerzy Pańskiej, to jednak każdorazowe przystąpienie do Stołu Pańskiego traktować należy jako zbawcze wydarzenie w sferze personalno-eklezjalnej. Zawsze jednak pozostaje ono w genetycznym związku ze zbawczym czynem Boga w Chrystusie na Golgocie. Sakrament Ołtarza idzie na pożytek jedynie wierzącemu w słowa i obietnice związane z obecnością ciała i krwi Chrystusa w Wieczerzy Pańskiej. Choć obecność ciała i krwi Pańskiej w Sakramencie Ołtarza nie zależy od naszego usposobienia, wiary lub niewiary, a jedynie od Słowa, testamentu Chrystusa, to jednak dary zbawienia związane z Sakramentem Ołtarza przyjmuje i przyswaja sobie tylko szczerze wierzący w słowa i obietnice, jakie niesie Sakrament Ciała i Krwi Pańskiej. Ten kto przystępuje do Stołu Pańskiego bez wiary, także spożywa ciało Chrystusa, jednakże przyjmuje je sobie na sąd (1 Kor 11,27). O godnym przygotowaniu do Wieczerzy Pańskiej nie decyduje post i zewnętrzne zwyczaje, lecz szczera wiara w obietnice Boże. Słowa: "za was się daje", "za was się wylewa", wymagają serc "prawdziwie wierzących".

2.5. Kościół - społeczność wierzących

Zbawcze działanie Słowa Bożego w formie zwiastowanej i sakramentalnej nie jest i nie może być oderwane od społeczności ludzi, których Bóg przeznaczył do zbawienia. Właściwym terenem działania Ducha Świętego przez Słowo Boże jest Kościół, który powstał ze Słowa Bożego i ciągle się staje (Dz 2,1-47; Ef 4,1-16).

Luterańskie rozumienie istoty Kościoła opiera się głównie na teologii apostoła Pawła, który nazywa Kościół ciałem Jezusa Chrystusa. W listach Wielkiego Apostoła Narodów chrystologiczno-pneumatologiczne rozumienie istoty Kościoła góruje nad socjologiczno-empirycznym (Rz 12,15; 1 Kor 10,27; Ef 5,30). Duchowo-empiryczne rozumienie Kościoła, przy wyeksponowaniu aspektu duchowego, znajduje swoje odbicie w luterańskiej nauce o Kościele. W dogmatyce ewangelickiej mówi się więc o Kościele wewnętrznym i zewnętrznym lub niewidzialnym i widzialnym (Ef 2,20.21; 1 P 2,5).

Specyfika ujęcia istoty Kościoła w teologii luterańskiej uwidocznia się już w samej definicji Kościoła. Reformatorowie, uwypuklając duchowy, wewnętrzny charakter Kościoła, określili go jako społeczność (communio) lub zgromadzenie (congregatio) ludzi prawdziwie wierzących, świętych, prowadzonych przez Ducha Świętego, żyjących w Chrystusie i dla Chrystusa. Filip Melanchton w Wyznaniu augsburskim pisze: "Kościoły nasze uczą, że jeden święty Kościół trwać będzie po wsze czasy. Kościół zaś jest zgromadzeniem świętych, w których się wiernie naucza Ewangelii i należycie udziela sakramentów" (Bs. 61). A także czytamy w Obronie wyznania augsburskiego: "Kościół to nie zewnętrzna, zorganizowana instytucja pewnych ludów, lecz raczej ludzie rozproszeni po całym świecie, którzy zgodni są co do Ewangelii i mają tego samego Chrystusa i tego samego Ducha Świętego, i te same sakramenty, niezależnie od tego, czy mają te same ludzkie tradycje, czy odrębne" (Bs. 235 n)( por. Ef 2,11-22; 4,4-6).

Kościół jest przedmiotem wiary. Luter mówił: "Wierzę, że na ziemi istnieje święta gromadka ludzi i zbór prawdziwie świętych, którego jedyną głową jest Chrystus; zgromadzony przez Ducha Świętego, trwa on w jednej wierze, myśli i przekonaniu, obdarzony różnymi darami, lecz zgodny w miłości, bez podziałów i rozdarcia" (Bs. 657). Jeśli Kościół jest prawdziwą społecznością wierzących, której głowę stanowi Chrystus, to on sam i jego prawdziwi członkowie znajdują się w ukryciu. Abscondita ecclesia est. Wiara chrześcijańska powinna się manifestować przez nienaganne życie, naśladowanie Chrystusa i służbę miłości, ale jedynie Bóg może orzekać o jej prawdziwości. Kościół, jako społeczność wierzących, uzewnętrznia się również w działaniu i w służbie. Podobnie jak wiara jego członków, pozostaje w ukryciu i jedynie Bóg wie, którzy członkowie Kościoła empirycznego, zewnętrznego, są prawdziwie wierzący i stanowią Kościół wewnętrzny, ciało Chrystusa. Jednakże prawdziwy Kościół nie egzystuje poza światem, lecz tkwi w konkretnej rzeczywistości historycznej, a jego obecność w świecie zaznacza się w różnoraki sposób. Dostrzegalne są pewne znamiona Kościoła wewnętrznego, niewidzialnego. Chrystus ujawnia swoją obecność przez Słowo i Sakramenty. Podobnie ukazuje się także Kościół. Dostrzegalnymi znakami obecności Kościoła (notitia ecclesiae) w świecie są przede wszystkim Słowo i Sakramenty, a także urząd kościelny, modlitwa i służba miłości. Kościół jest wszędzie tam, gdzie wiernie i czysto jest zwiastowana Ewangelia Jezusa Chrystusa i gdzie zgodnie z poleceniem Chrystusa są udzielane sakramenty. Kościół żyje ze Słowa Bożego. Przez Słowo Boże Kościół został powołany do życia i o jego istocie oraz kształcie decyduje jedynie Słowo Boże. Dana społeczność jest tylko wtedy Kościołem, gdy trwa w Ewangelii Jezusa i w Jezusie Chrystusie. Kościół musi być przeto Kościołem Słowa i sakramentów ustanowionych przez Chrystusa (Dz 2,42; 20,7).

Dogmatyka luterańska nie odrzuca zewnętrznej, widzialnej postaci Kościoła chrześcijańskiego. O istocie Kościoła jednak nie decyduje hierarchicznie zbudowana organizacja, lecz Słowo, które tworzy prawdziwą społeczność świętych. Kościół zewnętrzny, widzialny, obejmuje Kościół wewnętrzny, niewidzialny, żywych członków, których liczba znana jest tylko Bogu (Mt 13,24-30).

Akcentowanie duchowego charakteru Kościoła wpłynęło w dogmatyce ewangelickiej na specyficzne ujęcie zagadnienia jego powszechności. Mimo wielości Kościołów wyznaniowych istnieje tylko jeden, święty, apostolski Kościół chrześcijański, który nie ogranicza się do żadnego widzialnego Kościoła czy społeczności religijnej, lecz wykracza poza ich ramy, do Chrystusa bowiem należą wszyscy prawdziwie wierzący, niezależnie od przynależności wyznaniowej i rasowej, i oni stanowią Kościół powszechny, przedmiot wiary. Jedność Kościoła jest więc natury duchowej. Jeden, duchowy, Kościół chrześcijański posiada jedną, duchową, niewidzialną głowę, a jest nią Jezus Chrystus. Chrystus nie może być podzielony, przeto nie może być podzielone ciało Chrystusowe, Kościół. Kościół nie potrzebuje głowy widzialnej. Widzialna głowa Kościoła nie decyduje o jedności Kościoła (1 Kor 8,6; Ef 1,22; 2,18.20; 4,4.5). Fundamentem jedności wszystkich wierzących na całym świecie jest Chrystus, a czynnikiem spajającym Kościół jest Duch Święty. W Wyznaniu augsburskim czytamy: "Dla prawdziwej jedności Kościoła wystarczy zgodność w nauce Ewangelii i w udzielaniu sakramentów. Nie jest konieczne, aby wszędzie były jednakowe tradycje ludzkie albo obrzędy, czy ceremonie ustanowione przez ludzi" (Bs., s. 61). Ustrój i zwyczaje kościelne nie decydują o jedności Kościoła. Nie oznacza to, że w Kościele luterańskim toleruje się brak kościelnej dyscypliny. Bóg jest Bogiem porządku. Wszystkich członków Kościoła obowiązuje harmonijna współpraca i służba na chwałę Chrystusa, Pana Kościoła (Dz 6,1-7; 1 Kor 14,40).

Kościół luterański uznaje zasadę powszechnego kapłaństwa, jednakże zgodnie ze Słowem Bożym rozumie powszechne kapłaństwo jako nieustanne składanie życia w służbie i ofierze Chrystusowi przez wszystkich członków Kościoła (1 P 2,55; Rz 12,1-8). W celu utrzymania porządku i dla zapewnienia właściwego zwiastowania Słowa Bożego oraz udzielania sakramentów według woli Jezusa Chrystusa, Kościół powołuje odpowiednio przygotowanych ludzi na urząd sług Słowa Bożego. Nikt nie ma prawa publicznie nauczać, jeśli nie jest, zgodnie z obowiązującym porządkiem, oficjalnie powołany przez Kościół (Dz 14,23; 1 Kor 12,28). Powołanie przez Kościół Chrystusowy jest powołaniem przez Chrystusa. Powołany przez Kościół sługa Słowa Bożego i sakramentów w imieniu Kościoła staje przed obliczem Boga. Sługa Słowa jest ustami zboru zgromadzonego na nabożeństwie. Ponieważ jednak służbę Słowa ustanowił Bóg, przeto sługa Ewangelii i sakramentów jest przede wszystkim sługą Jezusa Chrystusa, szafarzem tajemnic Bożych i ustami Boga świętego (1 Kor 4,1.2).

 

Wydrukuj stronę