Kazanie:

 

Łaska wam i pokój od Tego, który jest i który był, i który ma przyjść. Amen.

Tekst Mt 5,11-12

(Olsztyn - 25.1.2009 - KRK- Katedra Św. Jakuba)

 

Wasza Ekscelencjo Najdostojniejszy Księże Arcybiskupie!

Przewielebni Kapłani!

Chrystusowy zborze!

"Chrześcijanie głoszą nadzieję w podzielonym świecie" - tak brzmi temat ostatniego dnia Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Tematy dla wspólnych tegorocznych spotkań ekumenicznych zaproponowali chrześcijanie z Korei w oparciu o tekst z księgi Ezechiela, który ich zdaniem pozostaje w ścisłym związku z sytuacją na Półwyspie Koreańskim, na którym istnieje ich podzielone państwo.

Wspólne spotkania modlitewne mogą i powinny nas wzajemnie zachęcać i motywować do życia w nadziei na spełnienie Bożych obietnic. Prorok Ezechiel głosił: "Tak mówi Wszechmocny Pan: Oto Ja biorę drewno Józefa, które jest w ręku Efraima i jego bratnich plemion izraelskich, i przykładam je do drewna Judy, i uczynię z nich jeden kawałek, tak że w moim reku będą stanowić jedno. I uczynię z nich jeden naród tej ziemi na górach izraelskich, i jeden król będzie panował nad nimi wszystkimi. . I już się nie skalają swoimi bałwanami i swoimi obrzydliwościami, i żadnymi swoimi występkami. Wybawię ich z wszystkich ich odstępstw, przez które zgrzeszyli, i oczyszczę ich, i będą moim ludem, a Ja będę ich Bogiem."

Czyż to proroctwo wypowiedziane około 600 lat przed przyjściem Chrystusa nie rzuca światła na to, co wydarzyło się na Golgocie? Tam bowiem na krzyżu uczynionym z 2 kawałków drzewa zapowiadany Król - Mesjasz dokonał pojednania rozbitego przez grzech ludu z Bogiem. Na krzyżu Chrystus dokonał dzieła wybawienia od wszystkich odstępstw i oczyszczenia z grzechów..

Uczynił to nie tylko dla Izraela, ale także dla nas. Ze względu na nas Zbawiciel cierpiał prześladowania, złorzeczono Mu, zarzucono bluźnierstwo i ukrzyżowano. Zapłacił najwyższą cenę - cenę życia. Zbawiciel znosił to ze względu na nas, bowiem i nasze grzechy oddaliły i oddalają nas od Boga, oddalają człowieka od człowieka - są przyczyną wzajemnej nieufności i wrogości. Następstwem grzechu jest śmierć. Ta śmierć za nasze grzechy spadła jednak nie na nas, ale na Jezusa. On cierpiał i umarł ze względu na nas. On wziął na siebie konsekwencje naszego buntu, nieposłuszeństwa, egoizmu - naszego grzechu.

Usłyszeliśmy dzisiaj o wizji jaką miał prorok Ezechiel (37,1nn), który widział dolinę pełną wyschłych kości. Ten obraz przedstawia sytuację ludu Izraelskiego: pokonanego, pozbawionego ojczyzny i będącego w niewoli. Jest to także obraz sytuacji każdego niepojednanego z Bogiem grzesznika. Jednak kości te, za sprawą głoszonego przez proroka słowa Bożego, ożyły.

Dla Boga wszystko jest możliwe. On stwarza nową rzeczywistość. "Tak mówi Pan Bóg: Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój. Udzielę wam mego ducha, po to, abyście ożyli."

Czyż może być lepsza zachęta do życia w nadziei dla będącego w niewoli i cierpiącego ludu? Czy może być większa nadzieja dla człowieka, który znalazł się na dnie, który uświadomił sobie, że jest w sytuacji bez wyjścia - człowieka, którego życie z powodu grzechu legło w ruinach? Grzech rujnuje życie - prowadzi do katastrofy, do śmierci.

Jednak Bóg przywraca do życia - o tym świadczy Pismo Święte. To z kart Ewangelii płynie do nas to świadectwo, że grób, w którym złożono ciało ukrzyżowanego Jezusa, został otwarty. Ukrzyżowany zmartwychwstał i żyje.

Bóg czyni to, czego nie jesteśmy w stanie zrozumieć - stwarza nowe życie.

Czytaliśmy z Apokalipsy o nowym niebie i nowej ziemi, gdzie nie będzie już ani łez, ani bólu, ani śmierci. To uczyni Bóg. Taką nadzieją nie tylko możemy i powinniśmy żyć jako chrześcijanie, jako ci, którzy zaufali Chrystusowi. Tą nadzieję zapowiedzianej Bożej odnowy, nowego stworzenia, nowej rzeczywistości winniśmy też głosić w podzielonym, pełnym nienawiści i wrogości - w skażonym grzechem świecie. Na tę naszą powinność wskazuje temat: "Chrześcijanie głoszą nadzieję w podzielonym świecie".

Nie tak dawno czytaliśmy w prasie i słuchaliśmy z trwogą i niedowierzaniem informacji o krwawych prześladowaniach chrześcijan w Indiach. Jakże trudno przychodzi nam to pojąć, że także w 21 wieku przelewana jest krew ze względu na Chrystusa.

W Ewangelii czytaliśmy: "Błogosławieni jesteście, gdy z mojego powodu będą wam ubliżać, prześladować was i mówić kłamliwie wszystko, co złe przeciwko wam."

Na pewno szokują takie stwierdzenia, które znajdujemy w Jezusowym kazaniu na górze. Nie pasują do naszej logiki.

Powiemy raczej, że szczęśliwi są bogaci, bo to oni mogą sobie pozwolić na wszystko, czego pragną, a nie ubodzy.

Z doświadczenia wiemy, że lepiej jest ludziom silnym - tym, którzy nie boją się upomnieć o swoje, którzy potrafią postawić na swoim, a nie ludziom o cichym usposobieniu, pokornym, słabym, ale sprawiedliwym. Uważamy za szczęśliwych takich, którzy zawsze są syci, nie cierpią z głodu ani pragnienia. Kto ma wszystko, kto potrafi zadbać o sławę, o uznanie, o szacunek otoczenia dla siebie - musi być szczęśliwy.

Mówimy, że szczęśliwymi są ci, których omijają nieszczęścia, smutki, cierpienia, prześladowania. Nie odważymy się powiedzieć cierpiącemu, czy pogrążonemu w smutku, że powinien być z tego powodu zadowolony, że jest szczęśliwy, bo byłoby to wielkim nietaktem z naszej strony.

Pan Jezus natomiast podważa to nasze rozumowanie, stawia jakby na głowie to nasze poczucie hierarchii wartości. "Błogosławieni jesteście, gdy z mojego powodu będą wam ubliżać, prześladować was i mówić kłamliwie wszystko, co złe przeciwko wam."

W Królestwie Bożym rządzą inne prawa.

Jednak musimy być świadomi, że nie chodzi tu o hierarchię wielkości fizycznych, lecz o wartości duchowe - o nastawienie serc i umysłów.

Pan Jezusmówi- "Błogosławieni jesteście ... ze względu na Mnie". Tylko ze względu na Jezusa, tylko ze względu na to, kim On jest dla nas - możemy być błogosławieni - szczęśliwi.

Pan nazywa szczęśliwymi tych, którzy przed Bogiem czują się ubogimi, bo Mu nic nie mają do zaoferowania - żadnych swoich zasług, ani osiągnięć, a jedynie z ufnością proszą o Bożą łaskę i są pewni, że Bóg się o nich troszczy.

Pan Jezus nazywa błogosławionymi tych, którzy niczym nie mogą się poszczycić, ale wszystkiego spodziewają się od Boga. Wobec Boga - Stworzyciela i Pana wszechrzeczy jesteśmy tylko żebrakami, ale ze względu na Jezusa i w Jezusie jesteśmy dziedzicami Królestwa Bożego.

W Jezusie przychodzi do nas Królestwo Boże. W Nim jest pocieszenie dla cierpiących, a dla łaknących i pragnących - chleb i woda żywota. W Jezusie jest dla nas miłosierdzie. Dlatego też możemy wbrew naszej logice zaufać Jego nauczaniu, kiedy nie nazywa szczęśliwymi tych, którzy są wyrachowani, bezwzględni, zimnego serca, którzy myślą tylko o sobie, ale mówi o błogosławieństwie dla miłosiernych, czyniących pokój i cierpiących prześladowanie z powodu sprawiedliwości: "Błogosławieni jesteście, gdy z mojego powodu będą wam ubliżać, prześladować was i mówić kłamliwie wszystko, co złe przeciwko wam. Radujcie się i weselcie, gdyż wielka jest wasza nagroda w niebie."

Pan Jezus ostrzegał uczniów przed uciskiem i prześladowaniami. Powiedział, że "nie jest sługa większy nad pana swego. Jeśli mnie prześladowali i was prześladować będą;" (Jan. 15:20) Winniśmy o tym pamiętać, że jako "ludzie Chrystusa" - chrześcijanie, nie należymy już tylko do tego świata i nie możemy liczyć, że świat nas będzie kochał i akceptował. Musimy liczyć się wręcz z lekceważeniem, pogardą, odrzuceniem i prześladowaniem ze strony świata. Bowiem należymy do Pana, którego Królestwo nie jest z tego świata. Przez wiarę jesteśmy już dziećmi Bożymi. Ewangelia zapewnia, że "Tym, którzy Go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w Imię Jego" (J.1,12)

I zapewnia też, że jako oczyszczeni w krwi Baranka będziemy mogli wejść na wesele - będziemy oglądać Boga.

Jezus jest naszym Panem i Zbawicielem. On przez Ducha Świętego prowadzi nas w doczesności wąską drogą - także pośród ucisków i prześladowań - do niebiańskiego Jeruzalem, do radości w Domu Ojca. On jest naszym błogosławieństwem - naszym szczęściem już teraz, nawet w prześladowaniach i uciskach. Amen.

(Ks.bp Rudolf Bażanowski)

Wydrukuj stronę