Kazanie:

 

Ks. Jan Gross

11. NIEDZIELA PO TRÓJCY ŚWIĘTEJ

3. 08. 2008 r.

VI: 2 Sm 12,1-10.13-15a

"Pan posłał Natana do Dawida, a ten, przyszedłszy do niego, powiedział: W pewnym mieście było dwóch mężów, jeden bogaty, a drugi ubogi. Bogaty miał bardzo wiele owiec i bydła, ubogi zaś nie miał nic oprócz jednej małej owieczki, którą nabył. I żywił ją, a ona wyrosła u niego razem z jego dziećmi. Z chleba jego jadała, z kubka jego piła, na łonie jego sypiała i była mu jak córka. Pewnego razu przybył do męża bogatego podróżny. Żal mu było wziąć ze swoich owiec czy ze swojego bydła, aby je przyrządzić dla podróżnego, który do niego przybył. Wziął więc owieczkę tego męża ubogiego, i ją przyrządził dla męża, który do niego przybył. Wtedy Dawid wybuchnął wielkim gniewem na owego męża i rzekł do Natana: Jako żyje Pan, że na śmierć zasługuje mąż, który tak postąpił. Za owieczkę zapłaci w czwórnasób, dlatego że taką rzecz uczynił i że nie miał litości. Wtedy Natan rzekł do Dawida: Ty jesteś tym mężem. Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Ja cię namaściłem na króla nad Izraelem i Ja cię wyrwałem z ręki Saula. Dałem ci dom twojego pana i żony twojego pana na twoje łono, dałem ci dom Izraela i Judy, a jeśliby to było za mało, byłbym dodał ci jeszcze nadto. Dlaczego więc wzgardziłeś słowem Pana, popełniając zło w oczach jego? Uriasza Chetejczyka zabiłeś mieczem, jego żonę wziąłeś sobie za żonę, jego zaś zabiłeś mieczem Ammonitów. Teraz już nie odstąpi miecz od twojego domu po wszystkie czasy, dlatego że mną wzgardziłeś i wziąłeś żonę Uriasza Chetejczyka, aby była twoją żoną. Wtedy rzekł Dawid do Natana: Zgrzeszyłem wobec Pana. Natan zaś rzekł do Dawida: Pan również odpuścił twój grzech, nie umrzesz. Ponieważ jednak czynem tym zbezcześciłeś Pana, przeto syn, który ci się urodził, musi umrzeć. Potem Natan poszedł do swojego domu."

 

Umiłowani w Panu Jezusie Chrystusie! Drodzy bracia i siostry w Panu!

W Księdze Psalmów znajduje się Psalm 51 napisany przez króla Dawida po tej smutnej historii jaką dzisiaj daje nam Kościół do rozważenia: "Boże, zmiłuj się nade mną w Swojej łaskawości, odpuść moje winy w Swoim wielkim miłosierdziu! Obmyj mnie całkowicie z mojej winy i oczyść mnie z mojego grzechu..." Na tej podstawie Psalmu 51, napisał wielki Reformator Zachodniego Kościoła ks. dr Marcin Luter pieśń pokutną znaną w całym świecie, która jest pieśnią tego tygodnia: " Z głębokiej nędzy, w grzechu mym do Ciebie wołam, Panie..." [ŚE 438]. To wołanie króla Dawida:" Boże, zmiłuj się nade mną", powstało na skutek uświadomienia, że popełnił grzech przeciwko szóstemu przykazaniu. Słyszeliśmy przed chwilą tę smutną historię z życia króla Dawida. Takie historie mają miejsce po dzień dzisiejszy nie tylko na dworach królewskich, ale na każdym miejscu i wśród zwykłych ludzi. Ale szczególnie nagłaśniane są one przez współczesne środki przekazu, gdy mają miejsca na dworach królewskich i książęcych, wśród ludzi znanych i pełniących funkcje społeczne. Codziennie słyszymy o różnych aferach, w które zamieszane są osoby ze świecznika społecznego. Dziś to już jest przyjęte, aby takich ludzi może nie tyle co napomnieć, lecz ośmieszyć, a nawet zupełnie zniszczyć. Ale są jeszcze przypadki, że nawet niższy rangą napomina rangą wyższego. Zresztą Pismo Święte mówi, że Apostoł Paweł napomniał Apostoła Piotra, że nie jest szczery. Jeszcze dziś zdarza się, że musimy w Kościele jeden drugiego napomnieć. Historia zna także przykłady, że takie napomnienia nie były przyjmowane przez tych, którzy zostali napomniani. Nieraz kończyło się to tragicznie. W historii Polski czytamy, że biskup krakowski Stanisław ze Szczepanowa napomniał króla polskiego Bolesława Śmiałego, a ten kazał go zabić. Jakże inaczej zakończyła się smutna historia króla Dawida. Król żałuje swego postępowania, pokutuje, ubiera się w wór pokutny, leży w popiele i prosi: "Boże, zmiłuj się nade mną w Swojej łaskawości, odpuść moje winy w Swoim wielkim miłosierdziu! Obmyj mnie całkowicie z mojej winy i oczyść mnie z mojego grzechu..."

Drodzy bracia i siostry w Panu! Grzech jest powszechną chorobą całej ludzkości. Nikt nie przejdzie przez życie bez grzechu. Psalmista Dawid wyznaje: "W grzechu poczęła mnie matka moja" tzn., że z grzechem człowiek się rodzi. Jest to grzech, który Ojcowie Kościoła nazwali "grzechem pierworodnym", który przez urodzenie przechodzi z człowieka na człowieka.

Temu grzechowi był poddany także pobożny, wybrany przez Boga król Dawid. Zgrzeszył przeciw Bogu i ludziom. Celowo wysłał na pierwszą linię frontu swego wiernego poddanego Uriasza Chetejczyka, aby poniósł śmierć, a wtedy król mógł pojąć jego żonę za swoją żonę. Takie postępowanie było przeciwne nie tylko szóstemu przykazaniu, ale także i przykazaniu dziesiątemu, które brzmi: "Nie pożądaj żony, ani sługi, ani bydła, ani żadnej rzeczy bliźniego swego." Cudza rzecz, cudze bydło, a przede wszystkim cudza żona i cudzy mąż to Boże dary nietykalne przez kogoś, kto ich nie otrzymał. Dawid znał to przykazanie, ale go nie przestrzegał. Mądry prorok i mąż Boży Natan w przypowieści o owieczce zabranej biednemu przez bogatego człowieka, przekazał Dawidowi całą prawdę. Ta prawda była tak straszna, że Dawid zaraz zareagował: "Jako żyje Pan, że na śmierć zasługuje mąż, który tak postąpił. Za owieczkę zapłaci w czwórnasób, dlatego że taką rzecz uczynił i że nie miał litości." A wtedy usłyszał całą prawdę o sobie samym: "Tyś jest tym człowiekiem!" "Tyś jest tym człowiekiem, który podstępem zabił Uriasza Chetejczyka", aby zabrać do pałacu jego żonę!" "Tyś jest tym człowiekiem pełnym zła i grzechu!" Czy to i o nas nie jest mowa? Może akurat nie chodzi o przestępstwa wobec szóstego, czy dziesiątego przykazania, ale może nagminnie przestępujemy inne przykazania. A z drugiej strony - seks - znaczy po polsku "sześć", a więc przestąpienie szóstego przykazania obejmujące: nieczystość, zdrady, niemoralne życie, jest chyba najpopularniejszym i najczęstszym grzechem współczesnych ludzi młodych i starych. Domy publiczne, prostytucja przy głównych drogach i na parkingach, życie seksualne po za małżeństwem i bez małżeństwa - to cecha współczesnych czasów. Czy nie należałoby wielu ludziom uporządkować swego stosunku do szóstego i dziesiątego przykazania? Bo może i "Tyś jest także tym człowiekiem", o którym mówi prorok Natan.

Dawid, a tym samym i Betszeba zostali ukarani, gdy nowonarodzony syn umarł. Oni ponieśli karę za swój czyn, ale Bóg nie jest tylko karzącym Bogiem. On jest także dla pokutujących i żałujących swoich czynów, On jest Bogiem miłosiernym i łaskawym: "Łaskawy i miłosierny jest Pan, nie rychły do gniewu, ale wielkiego miłosierdzia." Swoje, dobre ojcowskie serce okazał nam przecież w Jezusie Chrystusie, który jest uosobieniem Bożej miłości, Bożej łaskawości i Bożego przebaczenia. Ten kto jak Dawid uznając swój grzech potrafi wołać: "Boże, zmiłuj się nade mną w Swojej łaskawości, odpuść moje winy w Swoim wielkim miłosierdziu!", ten w Jezusie Chrystusie znajduje łaskę i miłosierdzie, a co za tym idzie "grzechów odpuszczenie". Dlatego słusznie Reformator Marcin Luter powiada: "Gdzie jest grzechów odpuszczenie, tam jest życie i zbawienie!"

To odpuszczenie grzechów mamy w Jezusie Chrystusie i przez Niego, przez Jego śmierć i krew przelaną na krzyżu. Mamy je w Kościele dane przez Jezusa Chrystusa w absolucji, gdy się przed Bogiem spowiadamy ze wszystkich naszych grzechów, bo Jezus powiedział: "Komukolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone..."

To odpuszczenie grzechów otrzymujemy w Sakramencie Ołtarza, gdy z wiarą przystępujemy do Stołu Pańskiego, bo Jezus powiedział: "za was się daje - za was się wylewa na odpuszczenie grzechów."

Obyśmy tylko jak król Dawid umieli uznać, że jesteśmy grzeszni, bośmy zgrzeszyli "myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem" i potrzebujemy odpuszczenia.

Dlatego Marcin Luter w Małym Katechizmie naucza, że tylko ta "wiara za was się daje - za was się wylewa" sprawia, że jesteśmy godni przystąpienia do Stołu Pańskiego, także i dzisiaj, aby zyskać grzechów odpuszczenie, życie i zbawienie. AMEN.

 

CZESKI CIESZYN, dnia 3 sierpnia 2008 r. Godz. 8.00:

 

(Ks. Jan Gross)

 

 


Wydrukuj stronę