Parafia Ewangelicko-Augsburska w Olsztynie

Parafia Duszpasterze Aktualności Diecezja Mazurska Ciekawe adresy

5.12.2013 - Otwarcie wystawy w Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie "Luterańskie epitafia i portrety upamiętniające"

 

Dziękuję Szanownej Pani Elżbiecie Jelińskiej - Dyrektor Muzeum Warmii i Mazur i Panu Andrzejowi Rzempołuchowi oraz wszystkim, którzy się przyczynili do zorganizowania tej szczególnej wystawy zatytułowanej: "Luterańskie epitafia i portrety upamiętniające".

Ukazuje ona odrobinę spuścizny po bogatych dziejach Mazur. Przenosi nas w przeszłość. Możemy zobaczyć jakimi wartościami żyli mieszkańcy tych ziem, co było dla nich ważne, z jakimi nadziejami odchodzili z tego świata i jakie zostawili nam przesłanie.

Wystawa ukazuje portrety chrześcijan wyznania luterańskiego z terenu Prus Książęcych (Wschodnich). Można powiedzieć, że jest wyjątkowym wkładem Muzeum Warmii i Mazur w obchody 500-lecia Reformacji, tego znamiennego procesu mającego na celu odnowę życia chrześcijańskiego, odnowę Kościoła, a nie jego podział. W jakimś stopniu świadczą o tym i te zaprezentowane tu na wystawie, a pochodzące z ewangelickich kościołów dzieła sztuki upamiętniające konkretne osoby; dzieła, które są prawie takie same jakie powstawały i zachowały się w kościołach katolickich.

Pozwólcie Państwo, że na krótko otworzę kartkę historii. Chrześcijaństwo zaistniało tu mniej więcej przed 770 laty i to w głównej mierze za sprawą Zakonu Krzyżackiego.

W kwietniu 1525 roku nastąpiła sekularyzacja tegoż Zakonu, a wielki mistrz krzyżacki Albrecht Hohenzollern stał się świeckim księciem Prus - lennikiem króla polskiego, przez co zakończyła się wojna pomiędzy Zakonem a Koroną; wojna, o której świadczą także dzieje tego Zamku i jego obrona przez Mikołaja Kopernika.

Sekularyzacja Państwa Zakonnego nie oznaczała jednak laicyzacji kraju. Wręcz odwrotnie, podjęto działania na rzecz pogłębienia życia religijnego. Wiadomo, że Albrecht był człowiekiem bogobojnym i otwartym dla Ewangelii.

I nie doszło by też do sekularyzacji Zakonu, gdyby nie stali za tym ówcześni biskupi: biskup sambijski Jerzy Polentz i biskup pomezański Erhard von Queiss.

To również pod ich wpływem książę Albrecht 6 lipca 1525 r. nakazał w Księstwie głoszenie "czystego" słowa Bożego, przez co dawał początek pierwszemu w Europie ewangelickiemu kościołowi państwowemu.

Było to bowiem opowiedzenie się księcia Albrechta i obydwu biskupów: sambijskiego i pomezańskiego po stronie Reformacji i miało wielki wpływ zarówno na księży, jak i wiernych.

Ten pro-reformacyjny mandat Albrechta zachowywał dotychczasowy ustrój biskupi Kościoła w Prusach Książęcych. W tym samym duchu została opracowana i przedłożona sejmowi 10 grudnia 1525 r. przez Jerzego Polentza - biskupa sambijskiego i Erharda v. Queissa - biskupa pomezańskiego Ordynacja Kościelna i tzw. Agenda, czyli Artykuły o ceremoniach. W nich zarządzono używanie w czasie nabożeństw języka narodowego w miejsce łaciny. Dla ludności nieniemieckiej: a więc polskiej, pruskiej i litewskiej przewidywano zatrudnienie tłumaczy w wypadku braku księży ze znajomością tych języków.

W odróżnieniu od dotychczasowej praktyki podczas nabożeństw przewidywano systematyczne czytanie kolejnych całych ustępów z Biblii, aby były one w pełni znane wiernym. Komunii miano udzielać pod dwiema postaciami. Z kolei chrzest miał odbywać się w kościele, zwykłą wodą i w języku narodowym. Małżeństwa mogły być zawierane po ośmiu dniach od chwili ogłoszenia ich zapowiedzi. Rozwody były uznawane, jeśli wyrok taki został ogłoszony przez oficjała. Kościelny charakter pogrzebów ograniczono do minimum, uznając, że chrześcijanin w chwili śmierci staje przed sądem Bożym i stąd modlitwy w intencji zmarłego są bezprzedmiotowe. W końcu nadzór nad życiem kościelnym powierzono synodowi, który miał obradować co roku i pilnować wizytacji parafii. Już na samym początku poczyniono starania, aby udostępnić wiernym w ich ojczystym języku przede wszystkim Biblię, Katechizm, Agendę czy Kancjonał.

W tym duchu w Księstwie Pruskim rozwijało się życie religijne w następnych dziesięcioleciach. Był to powolny proces zmiany duchowej orientacji. Nikt nikomu nie zabierał kościołów, ponieważ Reformację nie tylko w Prusach Książęcych wprowadzali w życie dotychczasowi biskupi, zakonnicy i księża katoliccy, a przede wszystkim były wielki mistrz zakonu krzyżackiego. Tylko nieliczni księża, którzy nie zgadzali się z nowym porządkiem, opuścili swoje parafie w Księstwie.

Nie zagłębiając się w dalsze szczegóły i zmiany warto pamiętać, że Kościół Ewangelicki wyznania luterańskiego właściwie jako Kościół państwowy działał w Prusach Wschodnich aż do II wojny światowej.

Wg danych z 1914 r. w 38 diecezjach Prus Wschodnich było ponad 450 parafii, a na terenie należącym dziś do Polski - w obrębie dzisiejszego naszego województwa było ich ponad 200, z ponad 700 tys. wiernych wyznania luterańskiego.

II wojna światowa to niesamowity dramat dla Kościoła Luterańskiego w byłych Prusach Wschodnich. W 1945 r. tuż po działaniach wojennych pod koniec stycznia mogło pozostać ok. 250 tys. Ewangelików w Okręgu Mazurskim, a 5 lat później po tzw. weryfikacji już tylko 50 tys. Dlaczego: np. w Olsztynie wyjątkowo ostatnie nabożeństwa w kościele parafialnym odprawione przez superintendenta Fryderyka Rzadkiego miały miejsce w Wielki Piątek i Wielkanoc (otrzymał zezwolenie od komendantury sowieckiej). Potem ewangelików uznanych za Niemców usuwano z miasta do obozów - do getta na osiedlu mazurskim. W październiku (19) ks. Rzadki wraz z innymi z obozu wyjechał do Niemiec.

Dawne kościoły ewangelickie przeszły w ręce nowych mieszkańców. Wiele kościołów zostało zniszczonych. Ocalały tylko nieliczne pamiątki po bogatych dziejach. Są nimi m.in. prezentowane epitafia i portrety upamiętniające byłych luteran. Jak już powiedziałem, są one świadectwem ich życia, wiary i nadziei. Mogą być także pomocą nie tylko dla poznania dziejów tego najpiękniejszego i najbardziej doświadczonego skrawka ziemi pod słońcem, ale także w poszukiwaniu sensu i celu życia.

Wkroczyliśmy w nowy rok kościelny, mamy adwent akcentujący przede wszystkim oczekiwanie na spotkanie z Chrystusem, który idzie nam na przeciw. Gdzie jest oczekiwanie, tam jest nadzieja. Tę nadzieję chcemy głosić jako Kościół luterański (Ewangelicko-Augsburski) dalej tu na tej warmińsko-mazurskiej ziemi, bo tu jesteśmy jako spadkobiercy byłego tu Kościoła Ewangelickiego.

Diecezja Mazurska Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, którą stanowią ewangelicy urodzeni zarówno na tych ziemiach jeszcze przed 1945 r. i ich potomkowie jak też i przybyli z innych regionów, oficjalnie działa w nowych strukturach od czerwca 1946 r., kiedy to jej zwierzchnikiem został ks. Senior Edmund Friszke.

Obecnie mamy 15 Parafii i 30 filiałów (parafii filialnych), w których posługę duszpasterską sprawuje 15 księży oraz 3 kandydatów na duchownych. Jesteśmy Kościołem diaspory, żyjącym w rozproszeniu, ale staramy się być użyteczni dla innych, choćby poprzez aktywną działalność diakonijną. Jesteśmy Kościołem otwartym dla wszystkich, ale nie dla wszystkiego, co jest w świecie.

Jako chrześcijanie wyznania luterańskiego (augsburskiego) wiemy, że nie mamy tu miasta trwałego, ale tego przyszłego szukamy, gdzie króluje Jezus Chrystus - nasz jedyny Zbawiciel - Pan adwentu. I wiemy też, że nic ze sobą stąd nie zabierzemy, ale nasze uczynki idą za nami i one świadczą o nas już teraz, a przede wszystkim na sądzie Chrystusowym.

Zachowane w Muzeum WiM i zaprezentowane na tej wystawie zabytki czyli luterańskie epitafia i portrety zawierają w sobie i to duchowe przesłanie.

Jeszcze raz jak najserdeczniej dziękuję za tę wyjątkową w naszych polskich realiach wystawę.

 

Powrót do strony głównej Parafii

Aktualizacja: 2013-12-19